Akcje kontra obligacje. Który rynek się myli?

Jarosław Jamka, zastępca dyrektora inwestycyjnego w Quercus TFI
opublikowano: 30-05-2019, 22:00

W ostatnich tygodniach jedną ze sprzeczności na rynku kapitałowym jest zachowanie się obligacji skarbowych na rynkach bazowych w porównaniu do rynków akcji.

Rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich są już na poziomie 2,23 proc. i „wyceniają” prawie dwie obniżki stóp procentowych przez Fed w 2019 r. Na tym etapie cyklu jest to więcej niż w ostatnich dwóch krótkich poza recesją cyklach obniżek stóp przez Fed (w 1994 i 1998 r.), ale jeszcze mniej niż w przypadku rozpoczęcia się trzech ostatnich recesji (1990, 2001 i 2007). Pamiętajmy, że rentowność tych obligacji sięgnęła maksymalnie 3,25 proc. na początku listopada 2018 r. Od tego poziomu rentowność spadła już o ponad 100 pkt baz. W 2007 r. pomiędzy najwyższym poziomem rentowności zanotowanym w czerwcu 2007 r. a wejściem w recesję w grudniu 2007 r. spadek rentowności 10-letniej obligacji amerykańskiej wyniósł 126 pkt baz. W 2001 r. było to 192 pkt baz., a w 1990 r. tylko 106 pkt baz. Innymi słowy rynek długu mówi nam, że w planie minimum Fed powinien w miarę szybko obniżyć stopy (tzw. insurance cut) , a w planie maksimum, że do recesji zostało już niewiele czasu. Z drugiej strony rynek akcji (S&P500) jest tylko o kilka procent poniżej najwyższego poziomu w tej hossie i obecnie inwestorzy z rynku akcji z pewnością myślą inaczej niż ci z rynku długu. Czy zatem rynek akcji aż tak się myli? Niekoniecznie.

Pierwszą opcję — podpisanie porozumienia handlowego USA — Chiny — prezydent Donald Trump może wykonać w każdej chwili. Nawet jeżeli takie porozumienie będzie tylko na papierze i dalej będziemy mieć zimną wojnę handlową między tymi krajami, to po podpisaniu umowy powinniśmy zobaczyć mocniejsze odbicie na rynku akcji. Drugą opcją jest to, że Fed obniży stopy procentowe w najbliższych miesiącach. Historycznie pierwsza, a nawet druga obniżka stóp przez Fed była dobra dla rynku akcji i powodowała odbicie indeksów, a nawet doprowadzała na nowe szczyty indeks S&P500. Pierwsze obniżki stóp są z reguły interpretowane jako wspomagające wzrost, a nie jako początek serii obniżek stóp podczas typowej recesji. Również pierwsza obniżka stóp przez Fed w 2019 r. może spowodować odbicie na rynku akcji. Na dodatek akcje zwykle rosną w okresie od ostatniej podwyżki stóp w cyklu do pierwszej obniżki. Jest to też okres, w którym spadają rentowności obligacji 10-letnich. Przynajmniej z tej perspektywy historycznej dzisiaj jest jeszcze za wcześnie, żeby sprzedawać akcje przed kolejną recesją. Niemniej są to argumenty na kilka miesięcy do przodu, a w krótkim terminie akcje mogą najpierw spaść, aby „wymusić” na Donaldzie Trumpie uruchomienie opcji podpisania (nawet tylko na papierze) porozumienia z Chinami. Spadki akcji wymuszą też na Fedzie przyspieszenie pierwszej obniżki stóp.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Jamka, zastępca dyrektora inwestycyjnego w Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu