Akcje Philipsa znów drożeją

Marek Druś
24-08-2004, 00:00

Philips Electronics zaczął tydzień wyraźnym wzrostem kursu. Inwestorzy przychylili się do rekomendacji analityków UBS i zaczęli kupować akcje największego europejskiego producenta elektroniki użytkowej. Dodatkową zachętą było umieszczenie holenderskiej spółki na liście typów inwestycyjnych banku Merrill Lynch.

Analitycy zaczęli patrzeć na Philipsa łaskawszym okiem przede wszystkim w związku z trwającą od lutego przeceną jego akcji, która spowodowała spadek wartości rynkowej koncernu o niemal jedną czwartą. Inwestorzy pozbywali się papierów spółki w związku z opiniami o spodziewanym spadku popytu na jej produkty. Tymczasem okazało się to nieprawdą, a zysk Philipsa w ostatnim kwartale okazał się najwyższy od trzech lat. Co istotne, wszystkie oddziały spółki są obecnie dochodowe. Philips osiągnął to tnąc koszty o 1 mld EUR, m.in. redukując zatrudnienie o około 20 proc.

Zarząd holenderskiej spółki zdecydował się postawić na najbardziej opłacalną część produkcji, elektronikę użytkową. W poniedziałek ujawnił, że szykuje się do akwizycji w tym segmencie rynku. Odpowiedzią był wzrost kursu spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Akcje Philipsa znów drożeją