Akcje w Europie mocno tanieją po powrocie wojny handlowej na pierwszy plan

PAP
opublikowano: 11-07-2018, 10:31

Notowania głównych europejskich indeksów giełdowych wyraźnie spadają w pierwszej fazie handlu w środę. Inwestorzy wyprzedają aktywa dyskontując nowy etap wojny handlowej na linii USA-Chiny.

Największe spadki notują sektory dóbr wyższego rzędu, sektor materiałowy oraz sektor energetyczny. Zniżki w najmniejszym stopniu dotykają spółki sektora nieruchomości oraz przedsiębiorstwa oferujące dobra podstawowe.

O 1,1 proc. spada w UK kurs telewizji Sky, po najnowszej ofercie kupna przedstawionej przez 21st Century Fox, która zakłada cenę 14 GBP za akcję. Poprzednia oferta Fox zakładała 10,25 funtów za akcję. W międzyczasie amerykański Comcast zaoferował 12,5 GBP za akcję.

Europa podąża za spadkami w Azji. W Japonii indeks Nikkei 225 stracił 1,2 proc. W Chinach wskaźnik SCI spadł o 1,8 proc. W Hongkongu indeks Hang Seng ze zniżką o 1,5 proc. W Korei Południowej wskaźnik KOSPI na minusie o 0,6 proc.

EUR/USD nie notuje większych zmian i pozostaje na poziomie 1,1733.

W obliczu ucieczki kapitału do bezpiecznych przystani, Bund umacnia się o 2 pb. O tyle samo spadają rentowności benchmarków francuskich, brytyjskich i włoskich.

Z istotnych danych w środę, o godz. 13.00 podana zostanie w USA liczba wniosków o kredyt hipoteczny. O 14.30 opublikowane zostaną odczyty inflacji producenckiej z USA, a o 16.00 dane dot. zapasów amerykańskich hurtowników. O 16.30 cotygodniowe dane EIA.

Rynki z uwagą wysłuchają o godz. 17.35 Marka Carneya, szefa Bank of England oraz, o godz. 22.30, Johna Williamsa z Fed.

Poza kwestią wojny handlowej, inwestorzy z uwagą śledzą też europejskie tournee Donalda Trumpa. Na szczycie NATO (środa, czwartek), Trump nalegać będzie na zwiększenie wydatków Niemiec na zbrojenie.

"Niemcy są obecnie zakładnikiem Rosji oraz gapowiczem, jeśli chodzi o obronność" - powiedział w środę Trump. Po szczycie NATO Trump zostanie podjęty przez władze UK, a w niedzielę spotka się w Helsinkach z Władimirem Putinem, prezydentem Federacji Rosyjskiej.

USA OGŁASZAJĄ WARTĄ 200 MLD USD LISTĘ DO OCLENIA; CHINY ODPOWIADAJĄ

Biuro przedstawiciela USA ds. handlu ogłosiło w nocy z wtorku na środę wykaz chińskich produktów, o wartości 200 mld dolarów rocznie, a które mogą zostać objęte 10-procentowymi cłami. Są wśród nich m.in. lodówki, ryby, jabłka, bawełna i alarmy przeciwwłamaniowe. Konsultacje publiczne w tej sprawie mają się zakończyć 30 sierpnia 2018 roku. Strona chińska zapowiedziała retorsje.

„To całkowicie niedopuszczalne, by strona amerykańska ogłaszała listy ceł w sposób przyspieszający i narastający” - oceniło ministerstwo handlu w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej resortu. „Chiny są zszokowane działaniami USA (…), chiński rząd jak zwykle będzie zmuszony zastosować środki odwetowe” - napisano w oświadczeniu. Nie wyjaśniono, o jakie środki chodzi.

Prezydent USA Donald Trump grozi nałożeniem tych ceł w związku z brakiem zmian w polityce handlowej Chin oraz z odwetem Pekinu na wprowadzone wcześniej przez Waszyngton karne 25-procentowe taryfy na chiński eksport wart 34 mld dolarów rocznie. Taryfy te weszły w życie w ubiegłym tygodniu, a Chińczycy nałożyli cła odwetowe na amerykański eksport o podobnej wartości. Chiński resort handlu ocenił to jako wybuch „wojny handlowej o największej skali w historii gospodarki”.

Trump mówił wcześniej, że może rozszerzyć taryfy na chiński eksport wart nawet 500 mld dolarów rocznie. Chiny, które nie importują z USA wystarczająco dużo, by mogły odpowiedzieć proporcjonalnie, zapowiadały odwet przy użyciu „narzędzi ilościowych i jakościowych”.

Amerykański prezydent wielokrotnie zarzucał Chinom stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, które jego zdaniem przyczyniły się do olbrzymiego deficytu USA w dwustronnej wymianie towarowej. W 2017 roku według danych amerykańskich deficyt ten wyniósł 375 mld dolarów. Chiny konsekwentnie odrzucają te oskarżenia. Chiny utrzymują, że nie zależy im na wojnie celnej i nie będą prowadzić działań wyprzedzających, ale będą stanowczo bronić swoich interesów.

"W krótkiej perspektywie ciężko dostrzec, co może zakończyć tę strategię wet-za-wet. To wszystko może zmusić inwestorów, by opierać portfele na bardziej stabilnych aktywach" - ocenił Richard Turnhill z Blackwater.

ŚCIEŻKA NORMALIZACJI BĘDZIE PRZEWIDYWALNA - VILLEROY, EBC

"Rada EBC implementuje obecnie strategię normalizacji, która jest stopniowa i przewidywalna" - powiedział w środę w Paryżu Francois Villeroy de Galhau z Rady EBC.

Villeroy potwierdził wcześniejszą komunikację EBC, że stopy proc. pozostaną niezmienione przynajmniej do końca lata 2019 roku.

W środę głos zabrali też Mario Draghi, prezes EBC oraz Peter Praet, Yves Mersch i Daniel Nouy. Żaden z nich nie odniósł się jednak do kwestii bieżącej polityki pieniężnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Akcje w Europie mocno tanieją po powrocie wojny handlowej na pierwszy plan