Akcje wróciły do łask na GPW

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 12-02-2008, 17:30

Takiej sesji jak dzisiejsza byki pragnęły od dawna. Potrzebowały mocnego argumentu, aby skutecznie zniechęcić podaż do kolejnych prób zepchnięcia rynku w kierunku styczniowego minimum. W końcu to pragnienie spełniło się.

Wszystkie elementy wzrostowej układanki dopasowały się dzisiaj idealnie. Wig20 pokonał istotny poziom oporu i wyrwał ze strefy konsolidacji, procentowy zysk indeksu był znaczny, a obroty wzrosły, dodając wiarygodności wybiciu. Niedźwiedzie poniosły duże straty i w popłochu salwowały się ucieczką.

 Pierwsze godziny notowań upłynęły pod znakiem ostrożnego badania gruntu przez obie strony. Na otwarciu sesji popyt wykazał większą inicjatywę umocniony dobrą postawą rynków zagranicznych po niezłym zakończeniu sesji w Nowym Jorku. Amerykańscy inwestorzy pokazali wczoraj sporą odporność na niepokojące wieści i nie wpadli w panikę po informacji o możliwości zaksięgowania znacznego odpisu przez AIG. Wzrost na Wall Street został zinterpretowany jako znak, że rynek już dostatecznie zdyskontował kiepskie wyniki spółek finansowych. Także mniejsze od oczekiwań straty Credit Suisse pomogły uwierzyć inwestorom, że apogeum kryzysu kredytowego już przeszło.

Wig20 szybko dotarł do zapory na poziomie 3000 pkt., ograniczającej od góry strefę nużącej konsolidacji, w której indeks męczył się od ponad tygodnia. Kilkukrotne próby jej pokonania kończyły się kontratakiem podaży. W końcu jednak bykom udało się odczarować tę barierę, później zaś stopniowo powiększać punktową zdobycz. Zwyżka była powolna, ale konsekwentna.

Nastroje poprawiały się, im bliżej było do rozpoczęcia notowań na Wall Street. Amerykańskie kontrakty indeksowe rosły, zapowiadając wzrost na otwarciu. Bardzo ciepło przyjęto wypowiedź członka Rezerwy Federalnej W. Poole'a, który stwierdził, że jest znaczna szansa uniknięcia recesji. Prawdziwą furorę jednak zrobiła deklaracja Warrena Buffetta, że wspomoże on  pogrążone w kłopotach finansowych firmy ubezpieczające obligacje. Wisząca nad nimi groźba obniżenia ratingów siała w ostatnich dniach grozę na rynkach, budząc obawy przed reakcją łańcuchową w postaci kolejnej fali odpisów i strat banków, a być może nawet ich bankructw. Buffett złożył im ofertę reasekuracji obligacji municypalnych na kwotę 800 mln. USD. Oferta nie dotyczyła co prawda najbardziej ryzykownych obligacji strukturyzowanych, ale i w tej postaci mogła posłużyć jako zapalnik popytu.

Inwestorzy odetchnęli z ulgą i zaczęli na wyścigi kupować akcje. To przypieczętowało triumf byków na GPW. W końcówce sesji nastroje były bliskie euforii, a Wig20 zyskiwał ponad 4 proc., by ostatecznie zakończyć dzień 3,8 proc. wyżej. Rekordowy wzrost wśród blue chipów zanotował Cersanit – ponad 9 proc., a poza nim wyróżniły się też TVN, KGHM i Pekao. Indeksy mniejszych spółek nie wypadły tak dobrze i zyskały o połowę mniej. Obroty wyniosły 1,8 mld. zł. Niezły wynik, choć poziom powyżej 2 mld. zł byłby bardzie przekonujący.

Styczeń i początek lutego były tragiczne dla światowych rynków. Amerykańskie indeksy miały najgorszy w historii początek roku. Nic więc dziwnego, że pod wpływem nawet umiarkowanie pozytywnych wiadomości giełdy zareagowały teraz dużym odbiciem. Wiele spółek jest postrzeganych jako tanie – np. pod względem poziomu wskaźnika C/Z akcje Microsoftu są obecnie najtańsze od 1986 r., a Nokii – od 1998 r. Jeśli te banki, które nie podały jeszcze wyników nie zaskoczą negatywnie, a publikowane w tym tygodniu wskaźniki makro nie wskażą na recesję, odbicie ma szansę na dłuższy żywot. Na razie wydaje się dominować scenariusz nieznacznej recesji lub tylko spowolnienia. Natomiast inwestorzy operujący na rynku surowców są chyba jednak hurraoptymistami, gdyż ceny metali, ropy i towarów rolnych rosną ostatnio w oczach. Na razie rynki akcji nie zwracają na to uwagi, ale jeśli słabszy wzrost PKB zbiegnie się z większą presją inflacyjną, trwający teraz wzrost będzie jedynie niewielkim zaburzeniem linii dłuższej fali spadkowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane