Akcjonariusz ratuje Energomontaż

EG
25-06-2012, 00:00

Maciej Zientara chce włożyć do 10 mln EUR, choć spółka tego nie potrzebuje.

Na 18 lipca zwołane zostało nadzwyczajne walne Energomontażu Południe, spółki kontrolowanej przez Rafako. Na wniosek Macieja Zientary, który niedawno ujawnił się z 5-procentowym pakietem akcji spółki, głosowane będzie podwyższenie kapitału spółki w drodze emisji akcji z prawem poboru. Akcjonariusz nie precyzuje, jak duża emisja jest spółce potrzebna.

— Dobrze by było, gdyby akcjonariusze wzmocnili Energomontaż o 50-70 mln zł. Spółka tych pieniędzy tak bardzo nie potrzebuje, bardziej chodzi o to, by dać rynkowi czytelny sygnał, że jest zdrowa i ma stabilną sytuację finansową. Z własnych pieniędzy jestem gotów przeznaczyć na tę inwestycję do 10 mln EUR, ale zależy to ostatecznie od warunków szczegółowych emisji, a także rozwoju wydarzeń w grupie PBG. Wprawdzie mogę kupić tanie akcje na giełdzie, ale ich skupowanie nie pomoże tak bardzo jak wzmocnienie bilansu — tłumaczy Maciej Zientara.

Akcjonariusz liczy na szybkie decyzje pozostałych właścicieli spółki — w tym Rafako. Obawia się, że do czasu ułożenia się PBG z wierzycielami i obligatariuszami Energomontaż może mieć problemy z płynnością w związku z powiązaniem ze spółkami PBG. Inicjator walnego ma się wkrótce spotkać z szefami Energomontażu.

— Chcę zachęcić zarząd, by także rozważył udział w podniesieniu kapitału. Nie ma lepszego dowodu zaufania niż zainwestowanie własnych pieniędzy, szczególnie przez kadrę zarządzającą — uważa Maciej Zientara.

Możliwe, że w czasie tego spotkania akcjonariusz zaproponuje szczegóły podniesienia kapitału, sposób wykonania praw poboru i cenę emisyjną. Z zarządem Rafako spotka się prawdopodobnie na czwartkowym zwyczajnym walnym Energomontażu. Kolejny ruch należy właśnie do Rafako. Według Macieja Zientary, najgorszą dla Energomontażu opcją jest zaniechanie podwyższenia kapitału.

— Rafako za każdą akcję Energomontażu w grudniu zeszłego roku płaciło 3,48 zł. Dziś jej kurs jest pięć razy niższy. Zarządowi powinno więc zależeć choćby na podniesieniu wyceny i wiarygodności. Biznesowo spółka broni się sama — mówi Maciej Zientara. Rafako odpowie dopiero po czwartkowym walnym.

— Na razie się zastanawiamy — mówi Mariusz Różacki, prezes Rafako.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Akcjonariusz ratuje Energomontaż