Alan Greenspan pochwalił banki i pomógł rynkowi

Piotr Kuczyński
18-03-2004, 00:00

Wyprzedany rynek ma swoje prawa, a wyprzedany rynek, który przeżywał ostrą hossę, ma szczególne prawa. Pisałem o tym, że oscylatory krótkoterminowe na wykresach amerykańskich indeksów są wyprzedane i odbicie powinno się przedłużyć. Tak też się stało i nieco dziwić może tylko to, że ten wzrost był tak silny. Ale to właśnie jest skutek utrzymujących się ciągle nastrojów hossy. Obóz byków polował na odbicie, a obóz niedźwiedzi był gotów szybko realizować zyski, które zarobił na krótkich pozycjach po poprzednich spadkach. Te dwie siły połączyły się i stąd mocny ruch wzrostowy. W zasadzie to już wyjaśnia, co działo się podczas sesji, ale oczywiście były i inne elementy pomagające rynkowi. Dane makro niczego zmienić nie mogły. Inflacja wzrosła praktycznie tyle, ile oczekiwano. Fed z pewnością nie będzie z powodu inflacji podnosił stóp procentowych.

Niewątpliwie rynkowi pomógł Alan Greenspan. Pochwalił on system bankowy za to, że w dobrej formie wyszedł z recesji. Stwierdził, że banki są w tak dobrej sytuacji, że będą wydatnie pomagały w finansowaniu dalszego rozwoju gospodarki. To stwierdzenie wywołało wzrost reprezentującego sektor bankowy indeksu BKX o ponad 1,3 proc. Pomogły dobre wyniki FedEx, zwiększenie rekomendacji dla Yahoo! i duży wzrost był nie do uniknięcia. Inwestorzy byli tak zaślepieni, że nie zauważyli tego, iż tak zawsze optymistyczny John Chambers, szef Cisco, powiedział, że jego klienci wcale nie palą się do zwiększania zatrudnienia. Poza tym zupełnie bez echa przeszedł duży wzrost cen ropy naftowej – do poziomu przekraczającego ten sprzed wojny z Irakiem. To otwieraj drogę dalszym wzrostom. Po tej sesji rynek już wyprzedany nie jest i od dzisiaj zacznie się prawdziwy test jego siły.

W Eurolandzie wczoraj oczekiwania na dalszy ciąg odbicia w USA wzmacniało z czasem optymizm i w końcu doprowadziło do sporej zwyżki. Na tym odbicie nie musi się jeszcze skończyć. Dzisiaj jest nieco danych makro i wyników spółek. Wydaje się jednak, że najważniejszy będzie indeks Fed z Filadelfii pokazujący jak rozwijała się w marcu gospodarka w tym regionie. Problem w tym, że ten indeks podawany jest po zamknięciu rynków w Eurolandzie. Nie przypuszczam, żeby tygodniowe dane z rynku pracy w USA miały znaczący wpływ na rynki. Musiałyby być wyjątkowe. U nas, teoretycznie, dane o sprzedaży detalicznej (powinny zostać podane w czasie sesji) mogą wpłynąć na kierunek indeksów, ale można zauważyć, że od bardzo dawna te świetne dane nie działały.

Wczoraj na GPW powinien nastąpić i nastąpił kolejny wzrost. Dzięki temu indeksy oddaliły się trochę od linii trendu. Co prawda w czasie naszej sesji w Eurolandzie sytuacja nie wyglądała najlepiej, ale mocno rósł węgierski BUX, który przecież nie ucierpiał tak jak giełdy Eurolandu. Nadal widać, że giełdy regionu są mocniejsze od reszty świata i tak będzie w najbliższym czasie. Mimo wydawałoby się spokojnego rynku obrót był duży, co sygnalizuje, że zagranica ciągle odbiera akcje od OFE. To niewątpliwie plus dla GPW. Sytuacja techniczna była przed sesją dosyć trudna, bo CCI dał już sygnały sprzedaży pokonując linię „0”. Oczywiście, że pułapka zawsze jest możliwa, ale trzeba zachować dużą ostrożność, bo indeksy ciągle trzymają się bardzo blisko linii trendu i w każdej chwili mogą ją przełamać. Sytuację od wczoraj pogarsza to, że w piątek wygasają kontrakty. Inwestorzy przesiadając się z jednej serii na drugą i usiłując ustawić dobre dla nich zakończenie piątkowej sesji doprowadzają do gwałtownych ruchów indeksów. Pozytywnym sygnałem byłby teraz znaczny wzrost indeksów z dużym obrotem, ale to nie zapewniałoby pokonania szczytu. Ponieważ sytuacja na świecie jest nadal korekcyjna (nawet, gdyby odbicie trwało dłużej), to wyłącznie mocne wzrosty i oddalenie od linii trendu pozwalałyby naszemu rynkowi, podczas tej korekty, na zachowanie dobrej formy technicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Alan Greenspan pochwalił banki i pomógł rynkowi