Albo lotnisko, albo przemysł

Ewa Szczecińska
opublikowano: 27-03-2006, 00:00

Zbudujmy park technologiczny — proponuje prezydent. Wykluczone! Tu ma być lotnisko — mówią radni. A teren leży odłogiem.

W Legnicy mógłby powstać port lotniczy na ponad 100-hektarowym porosyjskim lotnisku. Władze miasta zabiegają o likwidację funkcji lotniczej i przeznaczenie terenu na cele przemysłowe. Nie zgadzają się na to radni, którzy blokują uchwały otwierające drzwi dużym inwestorom.

— Inna od lotniczej funkcja tego terenu jest kwestią odwagi i wyobraźni radnych. Mieszkańcy oczekują od nich decyzji, które przyniosą nowe etaty. Utworzenie parku przemysłowo-technologicznego jest jedyną rozsądną alternatywą dla lotniska, którym nie jest zainteresowany żaden poważny inwestor — mówi Tadeusz Krzakowski, prezydent Legnicy.

Oferta agencji

Tymczasem władze miasta od kilku lat odsyłają z kwitkiem inwestorów. Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna nie ma już dla nich miejsca. Radni odrzucili projekt uchwały prezydenta dotyczący zmiany funkcji lotniska i zamknęli drogę do sprzedaży ziemi inwestorom. Na ostatniej sesji rady miasta miał być rozpatrywany obywatelski projekt podobnej uchwały, jednak radni zdjęli go z porządku obrad. Nie zajmą się sprawą również na najbliżej sesji, bo przewodniczący rady — zwolennik utworzenia portu lotniczego — nie umieścił go w porządku obrad.

Terenem zainteresowała się Państwowa Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Zdaniem Sebastiana Mikosza, jej wiceprezesa, legnicki teren można zaliczyć do dziesięciu najlepszych w Polsce dla lokalizacji dużych inwestycji przemysłowych. Zapewnił też, że jeśli zostanie przygotowany, agencja będzie go prezentowała inwestorom i rekomendowana jako jedną z najlepszych lokalizacji dla dużych projektów.

Władze miasta szacują, że w zakładach, które powstałyby na tym obszarze, znalazłoby pracę 3,5 tys. osób. Te argumenty nie przemawiają do zwolenników lotniska.

— Podjęcie decyzji o likwidacji funkcji lotniczych na zawsze przekreśliłoby szanse Legnicy na utworzenie portu. Prezydent łączy sprawę z walką o miejsca pracy, a przecież lotnisko też stworzy etaty — mówi Adam Pawlak z Legnickiego Towarzystwa Lotniczego.

— Lotnisko to szansa na tysiąc nowych miejsc pracy. Władze miasta narzekają, że nie ma inwestora, który chciałby tu stworzyć port lotniczy. Ale czy go szukały? Czy przedstawiciel miasta pojechał chociażby na targi lotnicze? Z naszych informacji wynika, że małe porty lotnicze będą cieszyć się dużym zainteresowaniem inwestorów — szacuje Czesław Kozak, przewodniczący rady miasta.

Do szuflady

A co z obywatelskim projektem uchwały w sprawie likwidacji funkcji lotniska? Na razie przewodniczący rady schował go do szuflady. Jego zdaniem, radni powinni zdecydować wcześniej, czy nie zorganizować w tej sprawie referendum. Miałoby się ono obyć w czasie tegorocznych wyborów samorządowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu