Allianz Bank upatrzył prezesa w Pekao

Eugeniusz Twaróg
27-04-2009, 00:00

Aaa prezesa pilnie zatrudnię. Allianz może już zdjąć ten anons, który w branży wisiał przez kilka tygodni.

Aaa prezesa pilnie zatrudnię. Allianz może już zdjąć ten anons, który w branży wisiał przez kilka tygodni.

To miał być hit sezonu, nie mniejszego kalibru niż debiut Aliora, którego Allianz Bank, budowany przez potężną grupę ubezpieczeniową, zamierzał zakasować już na starcie. Ale góra urodziła mysz. Podczas gdy Wojciech Sobieraj, szef Aliora, pod koniec ubiegłego roku przeszedł od słów do czynów i zaczął otwierać kolejne oddziały banku, Allianz wciąż tylko mówił, że już lada chwila można spodziewać się jego debiutu. Gdy jednak do niego doszło, wypadł wyjątkowo blado — nie tylko bez kampanii reklamowej, ale nawet bez większej promocji. Jakby tego było mało, w kilka tygodni po starcie odszedł twórca banku — Paweł Miller. Oficjalnie — ze względów osobistych. Nieoficjalnie — rozstał się z nim pracodawca, któremu nie spodobała się ani koncepcja nowego biznesu, ani jego realizacja w praktyce.

Tak dzisiaj mówi się w banku. Pomysł na biznes był taki, żeby stworzyć instytucję niezależną od ubezpieczyciela, posiadającą własnych klientów. Nie było większych planów krossowania usług bankowych i ubezpieczeniowych, a produktem wiodącym miały być kredyty hipoteczne. Wszystko ładnie się składało w biznesplanie aż do czasu kryzysu, który koncepcję wywrócił do góry nogami. Nikt nie był na niego przygotowany, a Allianz przede wszystkim. Plany hipoteczne wzięły w łeb, a z nimi cały pomysł na biznes się posypał.

Na dodatek eksperyment z bankiem zaczął się w czasie, gdy niemiecka spółka matka z ulgą pozbyła się Dresdner Banku, który przynosił straty i zaniżał wynik koncernu.

— Centrala dała zielone światło dla projektu, dzięki silnej pozycji prezesa Pawła Dangela i Polski w grupie Allianza. Nie zgodzi się jednak na ciągłe subsydiowanie banku — mówi anonimowo przedstawiciel branży bankowej.

Od kilku tygodni ubezpieczyciel gorączkowo szukał menedżera, który na nowo poukładałby bankowy biznes. Z naszych informacji wynika, że propozycję objęcia posady dostał m.in. Zbigniew Kudaś, były wiceprezes od detalu Millennium Banku. W poszukiwania zaangażowała się też szefowa rady nadzorczej banku — Maria Pasło-Wiśniewska, była prezes Pekao. I właśnie w tym banku udało się znaleźć nowego szefa Allianz Banku. Ma nim zostać Jakub Papierski, prezes CDM Pekao.

Marek Baran, rzecznik Allianza, odmówił komentarza w tej sprawie. Podobnie... rzecznik Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.

— Umowa z nowym prezesem nie została podpisana. Strony jeszcze układają się ze sobą, ale finał jest już blisko — mówi osoba zbliżona do sprawy.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Allianz Bank upatrzył prezesa w Pekao