Alternatywa dla rynku finansowego

MATERIAŁ PARTNERA
05-11-2017, 22:00

Kryptowaluty budzą emocje — ostatnio głównie negatywne. Jest to jednak taki sam instrument inwestycyjny jak każdy inny. Tyle że obecnie zyskowniejszy

Kryptowalutami handluje się na giełdach kryptowalutowych i na platformach internetowych, podobnie jak na foreksie wszystkimi standardowymi walutami, surowcami i kontraktami CFD. CFD powstały także na kryptowaluty i handlują nimi uznani brokerzy — również w Polsce, a CME Group, największa giełda futures na świecie, ogłosiła, że jeszcze w tym roku wprowadzi kontrakty na bitcoina. Potwierdza to, że kryptowaluty są uznawane za pełnowartościowe aktywa w portfelu inwestycyjnym.

Odporność na inflację

Koncepcja kryptowalut narodziła się w końcu lat 90. XX w. i została wykreowana przez programistę Wei Dana — specjalistę m.in. w dziedzinie kryptografii. Polegała ona na stworzeniu elektronicznego pieniądza, będącego przeciwieństwem pieniądza fiducjarnego, a więc waluty scentralizowanej i opartej na wiarygodności emitującej go instytucji, a niemającego odzwierciedlenia w dobrach materialnych. Nowy walor miał być niezależny od rządów i instytucji finansowych, dostępny na całym świecie przez internet, niewymagający pośredników, prowizji i opłat. Założenia Wei Dana zostały wdrożone w 2009 r. przez Satoshi Nakamoto, który stworzył pierwszą kryptowalutę — bitcoin — wciąż najbardziej popularną. Bitcoin jest pieniądzem, który może być generowany przez każdą osobę dysponującą komputerem podłączonym do sieci. Im większa moc obliczeniowa komputera, tym szybciej kryptowaluta jest generowana.

— Nowa waluta jest całkowicie niezależna od rządów i banków centralnych. Liczba możliwych do wygenerowania bitcoinów jest ograniczona do 21 mln, ponieważ tyle właśnie zapisane jest w kodzie jego powstania i tyle ma być aż do 2140 r. Nie można jej dodrukować na podstawie decyzji politycznych, jak w przypadku pieniądza fiducjarnego — zachwala kryptowalutę Patryk Krupiński, prezes Exp Asset. Bitcoin jest też odporny na inflację i w pewnym sensie podobny do złota — jest rzadki, trudny do wydobycia, a jego wartość, tak jak w przypadku każdego dobra materialnego, jest zależna od trzech czynników: popularności wśród użytkowników, użyteczności oraz trudności zdobycia.

— Bazując na powyższych czynnikach, łatwo możemy zidentyfikować rosnącą wartość bitcoina, tak krytykowanego przez osoby związane z klasycznymi rynkami finansowymi, przedstawicieli rządów i banków centralnych czy nawet bankierów — podkreśla ekspert Exp Asset.

LOT-em z bitcoinem

Generowanie bitcoina wymaga coraz większych mocy obliczeniowych wykorzystywanychdo tego celu urządzeń. To przekłada się na coraz większą ilość wykorzystywanej energii elektrycznej. Wielkość ta jest sparametryzowana wskaźnikiem BECI — Bitcoin Enegry Consumption Index. Eksperci Exp Asset zwracają uwagę, że dynamikę jego zmian doskonale można zaobserwować na przykładzie października bieżącego roku.

— Na początku miesiąca szacowane roczne zużycie energii przez urządzenia generujące bitcoin wynosiło ponad 19 TWh. Na końcu miesiąca ta wartość wynosiła już ponad 24 TWh, co oznaczało wzrost zużywanej energii elektrycznej o ponad 26 proc. — wyliczają eksperci EXP Asset.

Coraz większa staje się też jego użyteczność. Liczba instytucji uznających go jako środek płatniczy wzrasta w szybkim tempie. Bitcoin jest akceptowanym środkiem płatniczym przez takie instytucje, jak: Microsoft, WordPress.com, Subway. Bitcoinami można zapłacić za samochód elektryczny z amerykańskiej firmy Tesla lub bilet na samolot naszego polskiego LOT-u. Trzy lata temu odbyła się nawet w warszawskiej siedzibie Sopockiego Domu Aukcyjnego pierwsza w historii aukcja cyfrowego malarstwa na płótnie i rzeźb 3D z możliwością rozliczania w bitcoinach. To sprzyja wzrostowi popularności kryptowalut. Zgodnie z kalkulacjami profesorów Uniwersytetu w Cambridge liczba posiadaczy tzw. elektronicznych portfeli bitcoin w 2013 r. wynosiła od 0,6 do 2,6 mln. Obecnie ich liczba jest szacowana na 5,8—11,5 mln.

— Warto dodać, że bitcoin jest najbardziej popularną i medialną walutą, ale nie jedyną. W obiegu funkcjonuje wiele innych. Na koniec lipca bieżącego roku ich liczba wyniosła ponad 900 — wyliczają specjaliści Exp Asset. Regularnie powstają też nowe kryptowaluty, choć niektóre z funkcjonujących są wygaszane.

Wzrost wartości

Bitcoin przyciąga zarówno osoby wykorzystujące go jako uniwersalną walutę do płatności za towary czy usługi, ale też osoby i przedsiębiorstwa traktujące go w kategoriach inwestycyjnych. Jedną z takich firm jest właśnie Exp Asset.

— Traktujemy kryptowaluty, a zwłaszcza bitcoina nie tylko jako walutę do rozliczeń z użytkownikami naszej platformy (firma akceptuje tylko kryptowaluty), ale również jako świetny rynek do lokowania naszych pieniędzy — mówi Patryk Krupiński. Zarządzana przez niego firma prowadzi działalność edukacyjną.

— W obszarze naszych zainteresowań znajdują się rynki finansowe, m.in. walutowy, ale także kryptowalutowy. Niezmiernie cieszy, zarówno nas, jak i użytkowników naszej platformy, wzrost wartości bitcoina. W tym roku cena wzrosła od 1 tys. USD do aktualnych ponad 6,5 tys. USD. Oznacza to wzrost o ponad 550 proc., trudno spotykany na innych rynkach w tak krótkim czasie. Nic też nie zapowiada zatrzymania tej tendencji, przynajmniej w najbliższym czasie — przekonuje szef Exp Asset. Wielu analityków na świecie przewiduje, że w ciągu kolejnych miesięcy cena bitcoina przekroczy 10 tys. USD. Eksperci polskiej firmy również uważają, że jest na to duża szansa.

— W naszych przewidywaniach opieramy się na prognozach znanych ekspertów. Kay Van-Petersen, analityk Saxo Banku, w wywiadzie dla telewizji CNBC wypowiedział się, że w ciągu najbliższych 10 lat bitcoin może osiągnąć wartość 100 tys. USD. Dodam, że ten sam analityk w grudniu 2016 r. prognozował w oficjalnym raporcie Saxo Banku, że kurs bitcoina przekroczy 2 tys. USD. W momencie publikacji tego raportu cena wynosiła 700 USD — wyjaśnia Patryk Krupiński.

W planach giełda

Exp Asset w celu spekulacyjnego odnoszenia zysków nie tylko kupuje kryptowalutę. Posiada także własną sieć urządzeń do generowania bitcoina, tzw. koparki.

— Obecnie mamy kilkaset koparek pracujących 24 h na dobę i w najbliższych miesiącach planujemy ich liczbę zwiększyć do co najmniej tysiąca. W pewnym sensie można nas porównać do hipotetycznego przedsiębiorstwa, które w celu pomnażania swoich środków wykorzystuje złoto, ale poza kupowaniem złota posiada też jego kopalnię. Kopalnia złota nie może jednak przestawić się na wydobycie innych minerałów, gdy złoto zaczyna tanieć. My, jeśli bitcoin zacząłby znacznie tracić na wartości, możemy wykorzystać nasze „koparki” do generowania innych kryptowalut, takich jakie w danym momencie zyskują — zapewnia Patryk Krupiński. Zarządzający Exp Asset mają ambitne plany na przyszłość i rozwój firmy.

— Widzimy ogromny potencjał w rozwoju rynku kryptowalut. Planujemy to wykorzystać. Pracujemy nad wdrożeniem pierwszego na świecie rozwiązania pozwalającego na ubezpieczenie kryptowaluty przed spadkiem wartości. Ponadto chcemy założyć własną giełdę kryptowalutową, pozwalającą na wymianę między jej użytkownikami. Przyszłość zapowiada się obiecująco, patrzymy w nią z optymizmem — mówią zarządzający.

POZA SYSTEMEM:

Nowa waluta jest całkowicie niezależna od rządów i banków centralnych. Liczba możliwych do wygenerowania bitcoinów jest ograniczona do 21 mln. Nie można jej dodrukować na podstawie decyzji politycznych, jak w przypadku pieniądza fiducjarnego — zachwala kryptowalutę Patryk Krupiński, prezes Exp Asset. [FOT. ARC]

21 mln Tyle bitcoinów ma być na świecie do 2140 r.

565 proc. O tyle podrożał bitcoin od początku roku do końca października 2017…

1897 proc. …a o tyle podrożał w ciągu trzech ostatnich lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Alternatywa dla rynku finansowego