Ambitne plany Turcji dotyczące wydobycia złota

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 26-01-2021, 10:51

Nowy tydzień na rynku złota rozpoczął się od nerwowej konsolidacji cen w okolicach 1850-1860 USD za uncję, czyli tuż poniżej ważnego technicznego oporu na wykresie notowań tego kruszcu. Delikatne umocnienie amerykańskiego dolara na razie skutecznie powstrzymuje ceny złota przed próbą wybicia się wyżej.

W najbliższych dniach faktycznie wiele zależeć będzie nadal od sytuacji na rynku dolara, zwłaszcza w obliczu niepewności związanych z losami programu stymulacyjnego w Stanach Zjednoczonych. W dłuższej perspektywie, taki program uderzałby w wartość dolara i wzmagał inflację, co byłoby pozytywne dla złota.

Tymczasem ciekawe informacje napłynęły wczoraj z Turcji. Tamtejszy minister ds. energii, FatihDonmez, powiedział, że Turcja planuje zwiększyć produkcję złota do poziomu 100 ton lub więcej w ciągu najbliższych pięciu lat. To stawiałoby ten kraj w gronie około dziesięciu państw świata, które mogą pochwalić się trzycyfrowym poziomem wydobycia.

Na razie Turcy są dalecy od tego celu, co nie zmienia faktu, że stopniowo zwiększają oni swoje wydobycie. W 2020 roku wyprodukowali oni 42 tony złota, co było historycznym rekordem, a w 2021 planują ten rekord znów pobić. W ostatnich latach Turcja zasłynęła przede wszystkim z wyraźnego zwiększania importu złota oraz nabywania kruszcu przez lokalny bank centralny. Tendencje te wynikały m.in. ze znaczącej dewaluacji liry.

Informacje o planach Turcji nie mają istotnego przełożenia na notowania złota. Są to bowiem plany długoterminowe, a ponadto nie są to na tyle duże wielkości wydobycia, aby przyćmiły podaż z pozostałych źródeł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane