Ambra i Decora to dowody, że rynek pierwotny ożywa

Sebastian Gawłowski
14-06-2005, 00:00

Nastroje na giełdowym rynku pierwotnym są coraz lepsze. Świadczą o tym duże redukcje ostatnich ofert Ambry i Decory. W transzy inwestorów indywidualnych zapisy na ich akcje zredukowano odpowiednio o 69 proc. i 79 proc. Większy zarobek w debiucie powinny przynieść walory Ambry.

Dotychczas największym zainteresowaniem graczy cieszyły się oferty skarbu państwa. Udany debiut Leny Lighting pokazał, że przy rozsądnym poziomie cenowym zarabiać w debiucie można też na solidnych, prywatnych spółkach, szukających kapitału na giełdzie. Ambra i Decora mają mocne fundamenty, mogą pochwalić się silną pozycją na rynku, na którym działają, produktami oraz siecią dystrybucji.

W book buildingu na akcje Decory popyt ze strony finansowych przekroczył dziesięciokrotnie pulę przeznaczonych dla nich akcji. Cenę emisyjną akcji ustalono więc na górnym poziomie widełek, czyli 22,5 zł. Mimo że w ostatnich latach spółka rozwijała się bardzo szybko, tak duże zainteresowanie jej ofertą jest zaskakujące. Warto wspomnieć, że podobnie było z Leną Lighting. Obie spółki łączą osoby wiodących akcjonariuszy. Jednak w przypadku Decory wydaje się, że cena, jaką podyktowała spółka, jest relatywnie wysoka. Na tym poziomie wartość wskaźnika P/E za 2004 r. wynosi 18,29. „PB” wycenia akcje spółki metodą porównawczą na 21,14 zł, biorąc pod uwagę innych producentów materiałów budowlanych i wykończenia wnętrz notowanych na giełdzie. W efekcie cena emisyjna nie zostawia wyraźnego potencjału wzrostowego i może dać zarobić najwyżej kilka procent w premierze. Za to Decora ma bardzo mocne atuty, by zwiększać wartość dla udziałowców w dłuższym terminie. Rysą na wizerunku spółki jest brak szczegółów transakcji przejęć dwóch spółek (np. ceny), na które pójdą środki z emisji. Po sprzedaży akcji w rękach obecnych właścicieli nadal pozostanie aż 75 proc. kapitału.

Z kolei cena emisyjna wiodącego producenta i dystrybutora win wydaje się być ustalona na niewygórowanym poziomie. Z P/E za 2004 r. na poziomie 12,3 jest tańsza od Polmosów z Lublina i Białegostoku, dla których wartość tego wskaźnika wynosi odpowiednio 14,75 i 14,40. „PB” wycenia metodą porównawczą jeden walor Ambry na 14,1 zł. Spółka dzięki giełdzie chce umocnić swoją pozycję na rynku win w Europie Środkowej. Strategia akwizycji na tych rynkach, choć ryzykowna i ambitna, powinna przynieść realizację celu strategicznego spółki, czyli zwiększania jej wartości dla akcjonariuszy. Ambra udowodniła, że potrafi rozbudowywać swoją grupę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ambra i Decora to dowody, że rynek pierwotny ożywa