Amerykanie nie zaskoczyli europejskich inwestorów

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 25-11-2009, 00:00

Po słabym początku dnia wymuszonym przez duże spadki na chińskich parkietach europejskie indeksy próbowały odrabiać straty. Udało się. Dzięki dobrym danym o indeksie zaufania niemieckiego przemysłu i zamówieniach w przemyśle Eurolandu giełdy wyszły nad kreskę. Rynek czekał jednak na weryfikację amerykańskiego PKB z III kw. Dane okazały się rozczarowujące, co ponownie zmobilizowało pesymistów. I choć analitycy oczekiwali, że pierwotne szacunki obniżone zostaną z 3,5 do 2,9-2,8 proc., inwestorzy mieli jednak cichą nadzieję na niespodziankę. Słaby początek na Wall Street pchnął europejskie indeksy w dół.

Drożały akcje Lloyds Banking Group. Największy w Wielkiej Brytanii pożyczkodawca hipoteczny planuje uzyskać aż 13,5 mld funtów z emisji akcji z prawem poboru. Z przeceną pogodzić się musieli właściciele papierów UBS. Szwajcarski bank, który mocno ucierpiał na kryzysie kredytowym, znalazł się na liście "najmniej preferowanych banków" stworzonej przez BoA Merrill Lynch. Dobre informacje dla akcjonariuszy miał SSL International. Właściciel marek Durex i Scholl pochwalił się aż 45-procentowym wzrostem zysku w I półroczu.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu