Amerykańscy inwestorzy wierzą w zbawczą moc obniżki stóp

opublikowano: 28-11-2007, 22:02

Na Wall Street szał zakupów. Dow Jones zyskał w środę aż 331 pkt. Na zamknięciu jego wartość rosła o 2,5 proc. S&P500 zyskał 2,8 proc. Nasdaq poszedł w górę aż o 3,2 proc.

W środę popyt całkowicie zdominował sesję. Na NYSE na jedną taniejącą spółkę przypadało siedem drożejących. Na Nasdaq na każde trzy taniejące przypadało jedenaście drożejących. Dow Jones przez znaczną część sesji rósł o ponad 300 pkt. W ciągu dwóch dni indeks poszedł w górę o prawie 550 pkt. (4,2 proc.). S&P500 zyskał przez ostatnie dwie sesje 4,3 proc., a Nasdaq 4,7 proc. 

Środowy szał zakupów wywołała wypowiedź wiceszefa Fed Donalda Kohna, którą odebrano jako zapowiedź kolejnych obniżek stóp procentowych. Stwierdził on m.in., że bank centralny musi zachować elastyczność wobec obecnej sytuacji na rynkach finansowych. Optymizmu inwestorów nie zmąciły kiepskie dane makro. Można przyjąć, że go nawet zwiększyły, bo zwiększają prawdopodobieństwo redukcji stóp. Sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła w październiku ósmy miesiąc z rzędu i była najniższa w historii. Mniejsze niż oczekiwano były także zamówienia na dobra trwałe. Popytu nie wyhamował także Richard Fisher, szef Fed w Dallas, który ostrzegł, że dalsze obniżki stóp mogą zwiększyć inflację i osłabić dolara. Rynek nie zareagował także na "beżową księgę" Fed, stwierdzającą spadek tempa wzrostu gospodarczego i odsuwającą perspektywę poprawy koniunktury na ostatnie miesiące przyszłego roku.

Największym popytem cieszyły się akcje banków i spółek usług finansowych. Mocno drożały akcje m.in. Citigroup, AIG i Goldman Sachs. Branżowy indeks banków rósł w czasie sesji o ponad 5 proc.  Indeks brokerów finansowych nawet o ponad 6 proc.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane