Amerykańskie akcje są najtańsze od 26 lat

Marek Wierciszewski
opublikowano: 22-06-2011, 00:00

Mimo odreagowania na ostatnich sesjach indeks SP 500 wciąż jest 6 proc. poniżej wartości sprzed przeceny.

Inwestorzy podchodzą z rezerwą do giełdy, choć wyniki spółek stopniowo się poprawiają. To przez obawy o trwałość wzrostu gospodarczego — twierdzą eksperci

Mimo odreagowania na ostatnich sesjach indeks SP 500 wciąż jest 6 proc. poniżej wartości sprzed przeceny.

Inwestorów przestraszyła seria słabych danych makro, trwająca od trzęsienia ziemi w Japonii. Nie spodobał im się też pomysł forsowany przez Angelę Merkel, kanclerz Niemiec, by część kosztów pomocy dla Grecji przerzucić na jej obligatariuszy. Korekta zbiegła się także z obniżeniem średnich rynkowych prognoz tegorocznego wzrostu w gospodarce USA z 3,2 proc. do 2,6 proc.

Zyski spółek rosną

Paradoksalnie, w tym samym czasie, gdy ekonomiści cięli oczekiwania wzrostu gospodarczego, w górę szły prognozy zysków spółek na bieżący rok. Jak przewidują analitycy, skumulowany zarobek 500 przedsiębiorstw należących do indeksu SP500 sięgnie 99,61 USD na akcję. To prawie o 1 proc. więcej, niż oczekiwano przed przeceną i o ponad 4 proc. więcej, niż spodziewano się na początku roku.

— Nasze prognozy są poniżej oczekiwań rynkowych. Mimo to dostrzegamy, że spółki są w świetnej kondycji — komentuje Patrick Moonen z ING Investment Management.

Choć specjaliści przewidują, że tegoroczne zyski będą aż o 62 proc. wyższe niż w 2009 r., za fundamentami nie nadążają wyceny. Jeżeli szacunki na ten rok okażą się trafione, to zakładając utrzymanie obecnej wartości przez indeks SP500, za jednego dolara wypracowanych przez spółki zysków inwestorzy będą na koniec roku płacić 12,8 USD. Eksperci uważają, że to nie jest drogo.

Atrakcyjne wyceny

— Nawet jeżeli założymy, że spółki nie zdołają poprawić wyników, to obecne wyceny trudno uważać za wygó- rowane — twierdzi Patrick Moonen.

W ciągu ostatnich 26 lat jedynie pół roku po upadku banku Lehman Brothers oraz przez kilka miesięcy po krachu z 1987 r. spółki były wyceniane bardziej atrakcyjnie. To efekt niechęci do kupowania akcji, podszytej obawami o perspektywy światowej gospodarki.

— Obecne wyceny pokazują, jak bardzo inwestorzy stronią od akcji — ocenia Didier Duret, zarządzający banku ABN Amro.

— Rynek nie chce płacić za obietnice przyszłych zysków — dodaje Nigel Holland z londyńskiego Legal General Group, zarządzającego aktywami przekraczającymi 500 mld USD.

Nastroje bez zmian

Sen z powiek zarządzających spędza zaostrzanie polityki pieniężnej przez Chiny, perspektywa cięć budżetowych w USA (konstytucyjny limit zadłużenia jest coraz bliżej) oraz zakończenie wspierającego gospodarkę programu skupu aktywów przez Rezerwę Federalną (Fed). Jak wynika z ostatniej ankiety Bank of America, na pierwszy plan wysuwają się jednak obawy przed ogłoszeniem niewypłacalności przez Grecję.

Alan Greenspan, były szef Fed, w wywiadzie dla telewizji Bloomberg ostrzegał, że szanse Grecji na wywiązanie się z zobowiązań są niemal zerowe. Związane z niewypłacalnością Grecji zawirowania w sektorze bankowym mogłyby popchnąć USA ku drugiej recesji w ciągu ostatnich trzech lat.

— Jeżeli Grecja ogłosi niewypłacalność, a kryzys rozprzestrzenieni się po Europie, [amerykańskie — red.] banki znajdą się w sytuacji nie do pozazdroszczenia — powiedział w wywiadzie udzielonym w Nowym Jorku.

Ostrożny optymizm

Mimo obaw eksperci oczekują przynajmniej ustabilizowania sytuacji. Zdaniem Nigela Hollanda do końca roku SP500 może wzrosnąć o 10 proc. Alison Porter z Ignis Asset Management przewiduje, że wzrost gospodarczy utrzyma się pomimo zawirowań.

— Atrakcyjne wyceny spó-łek ograniczają zakres spadków. Amerykańskie akcje mają dobre perspektywy — twierdzi Alison Porter.

Inwestorzy liczący na silne wzrosty mogą się jednak zawieźć. Doug Cliggott, strateg Credit Suisse, ocenia, że wyceny będą niższe lub w najlepszym razie zbliżone do historycznych średnich. W ostatnim czasie nagromadziło się zbyt dużo zagrożeń dla globalnego wzrostu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu