Amica wraca myślami do Rosji

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 18-08-2010, 00:00

Rynek rosyjski odbija. Spółka wraca do tematu produkcji kuchni na Wschodzie. Ale nie w pojedynkę.

Producent rozmawia z potencjalnymi partnerami inwestycyjnymi

Rynek rosyjski odbija. Spółka wraca do tematu produkcji kuchni na Wschodzie. Ale nie w pojedynkę.

Amica przed trzema laty przygotowywała się poważnie do inwestycji w Rosji. Rozpoczęła nawet prace budowlane, ale projekt ostatecznie zawieszono. Okazało się, że słusznie, bo w ubiegłym roku rynek rosyjski był bardzo słaby. Ale to się zmienia.

— Rosja dała nam się w 2009 r. mocno we znaki, ale zaczęła dobrze się rozwijać. Nie są to jeszcze poziomy sprzedaży z połowy 2008 r., ale jest znacznie lepiej niż rok temu — przyznaje Jacek Rutkowski, prezes Amiki.

Z Zelmerem?

Spółka wraca do tematu inwestycji za naszą wschodnią granicą.

— To jeden z istotnych projektów, którym się teraz zajmujemy — mówi Jacek Rutkowski.

Jeśli spółka zainwestuje w fabrykę kuchni w Rosji, to jednak nie w pojedynkę.

— Prowadzimy rozmowy z dwoma dużymi koncernami, które mogłyby być zainteresowane współpracą na tym rynku. Na razie są na zbyt wstępnym etapie, żeby mówić o szczegółach. To niełatwy temat, bo rynek rosyjski wciąż jest postrzegany jako ryzykowny — wyjaśnia Jacek Rutkowski.

Co dwie głowy, to nie jedna. Amica może też rozważyć współpracę z Zelmerem, który zaczyna budowę nowego zakładu w Polsce i mógłby tam produkować nie tylko pod własną marką, ale też na zlecenie.

— Musielibyśmy się zastanowić, czy poważnie z Zelmerem nie porozmawiać. W końcu jesteśmy dwiema dużymi, polskimi firmami… — mówi Jacek Rutkowski.

Swoje fabryki pralek i lodówek we Wronkach Amica sprzedała w tym roku Samsungowi i teraz zleca mu wytwarzanie tego sprzętu. Umowa wygasa wiosną przyszłego roku. Nie wiadomo, czy zostanie przedłużona.

— Jeśli Samsung zaproponuje nam bardzo dobre warunki — będziemy kontynuowali tę współpracę. Jeśli nie — mamy już wstępnie dogadane fabryki w Europie i na Dalekim Wschodzie, którym moglibyśmy zlecić tę produkcję. Będziemy negocjować — informuje Jacek Rutkowski.

Dodaje, że na rynek europejski trafiło już około 20 tys. sztuk pralek z logo Amiki, które zostały wyprodukowane poza Wronkami.

— Jeśli chodzi o kwestie jakości, serwisu itd. — jesteśmy zadowoleni — przyznaje Jacek Rutkowski.

Wyniki zadowalające

Zarząd rozmawia z wieloma konkurentami lub potencjalnymi kontrahentami na różne tematy, a kurs spółki ostatnio podskoczył.

— Negocjujemy też duży kontrakt na nowy rynek. Jeśli się dogadamy — konieczne będzie zwiększenie mocy w zakładzie we Wronkach. Może ktoś widział nas na jednym z tego typu spotkań i dlatego kurs rośnie — żartuje Jacek Rutkowski.

Przyznaje też, że choć polski rynek zachowuje się na razie słabo, wyniki Amiki z I półrocza powinny być zadowalające a lipiec i sierpień też prezentują się nieźle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amica wraca myślami do Rosji