AMS WYDA W TYM ROKU CO NAJMNIEJ 30 MLN ZŁ

Tomasz Siemieniec
10-04-2000, 00:00

AMS WYDA W TYM ROKU CO NAJMNIEJ 30 MLN ZŁ

Lider outdooru liczy na 25 proc. rynku reklam w Internecie

NIE PO DRODZE: W Polsce raczej nie dojdzie do budowy grup kapitałowych w opartych na firmach outdoorowych i stacjach radiowych. Takie rozwiązania funkcjonują głównie w USA i w mniejszym stopniu w Anglii. Może to wiązać się z inną kulturą. Tam ludzie dużo więcej czasu spędzają w samochodzie — mówi Tomasz Kawka, prezes AMS. fot. Grzegorz Kawecki

AMS, lider branży outdoor, wyda do końca roku zainwestuje grubo ponad 30 mln zł. Spółka liczy również na opanowanie do 25 proc. rynku reklam w Internecie. Do końca kwietnia poda skład rozszerzonego konsorcjum, które sfinansuje badania skuteczności reklamy zewnętrznej.

Przez najbliższe dwa lata działalność poznańskiego AMS, jednego z głównych graczy na rynku reklamy zewnętrznej, będzie skoncentrowana na poprawie jakości już istniejących nośników oraz rozbudowie nowych: tzw. city-lightów, back-lightów, tablic wielkoformatowych oraz „mebli dla miasta”. Spółka nie ujawnia, ile pochłoną te działania. Wiadomo natomiast, że do końca 2000 r. zainwestuje co najmniej 30 mln zł.

— Środki na inwestycje pochodzić będą z dwóch źródeł: kapitałów własnych oraz kredytu, z lekką przewagą finansowania długiem. Nie możemy jednak ujawnić dokładnej wartości planowanych wydatków — wyjaśnia Tomasz Kawka, prezes AMS.

Kilka dni temu spółka ogłosiła swoje plany zaangażowania w branży internetowej. Zamierza sprzedawać reklamy w sieci. Specjalnie w tym celu AMS kupił w lutym 40 proc. udziałów w spółce SI Polska (UOKiK zaakceptował tę transakcję 5 kwietnia), która dysponuje technologią, umożliwiającą zarządzanie reklamą bannerową w sieci i pomiar jej efektywności.

— Wierzymy, że ten rynek będzie się dynamicznie rozwijał. Na razie trudno jednak prognozować skalę tego wzrostu — mówi Tomasz Kawka.

Według prognoz banku Credit Suisse First Boston, wartość przychodów z rynku reklam w Internecie wyniesie w 2001 r. 52 mln zł, a rok później już 128 mln zł. AMS chce z tego zagospodarować od 15 do 25 proc. Jeśli prognozy tego banku i oczekiwania AMS znajdą pokrycie w rzeczywistości, to poznańska spółka już w przyszłym roku mogłaby zarobić na reklamie w Internecie ponad 30 mln zł.

Byłoby to jednocześnie panaceum na jedną — zdaniem analityków — ze słabych stron spółki, jaką jest zbyt mała dywersyfikacja źródeł przychodów.

Silna grupa do badań

19 kwietnia odbędzie się spotkanie przedstawicieli firm outdoorowych, zainteresowanych uczestniczeniem w projekcie badań skuteczności nośników reklamy zewnętrznej (zainicjowanym przez AMS i Plakandę we współpracy z SMG/KRC). Już teraz wstępną deklarację przystąpienia do projektu zgłosiły m.in. Grupa Outdoor, Town & City oraz Cityboard Media (ta ostatnia przeprowadziła już badania, z tym że z wykorzystaniem metody GfK Polonia).

— Zainteresowanych jest łącznie osiem firm ze ścisłej czołówki branży outdoorowej. Liczę, że do badań przystąpi co najmniej sześć z nich. 19 kwietnia wszystko powinno się wyjaśnić. Tego dnia będziemy rozmawiać również o podziale kosztów tego przedsięwzięcia — mówi Tomasz Kawka.

Szef AMS jest przekonany, że reklama zewnętrzna jest w Polsce niedoceniana, a projektowane badania mogą zmienić tę sytuację. Ruszą prawdopodobnie pod koniec kwietnia lub na początku maja tego roku. Wstępna prezentacja wyników przewidziana jest natomiast pod koniec czwartego kwartału 2000 r.

Rusza inwentaryzacja

Spółka rozpoczęła też porządkowanie własnej sieci nośników.

— Rozpoczęliśmy wymianę istniejących billboardów. Szacujemy, że około 1000 tego typu nośników w naszej sieci wymaga unowocześnienia lub wręcz likwidacji. To naturalny proces. Jeszcze w ubiegłym roku firmy z branży reklamy zewnętrznej stawiały billboardy szybko, nie dbając specjalnie chociażby o ich lokalizację. Teraz liczy się głównie jakość — tłumaczy prezes AMS.

Poznańska firma jest przygotowana do uruchomienia produkcji tzw. mebli dla miasta, czyli wiat przystankowych, różnego rodzaju ogrodzeń, ławek, toalet czy stojaków na rowery.

— Opracowaliśmy już pełną gamę tego typu produktów, a jedną z ich podstawowych cech jest estetyka. Skorzystaliśmy z naprawdę dobrych projektów. Meblowanie miast zamierzamy rozpocząć w drugim półroczu — deklaruje Tomasz Kawka.

Od początku tego roku spółka intensywnie rozbudowuje sieć citylightów. Stara się również nadrobić zaległości w segmencie tablic wielkoformatowych.

Byliby chętni na AMS

Nie ma natomiast wątpliwości, że AMS jest wyjątkowo łakomym kąskiem do przejęcia. Wiadomo, że zainteresowanie tą firmą wyrażali tacy gracze jak Agora czy Clear Channel Communications.

— Prawdą jest, że otrzymujemy sporo propozycji, ale w najbliższym czasie nie zanosi się na znaczące przetasowania kapitałowe w AMS. Podkreślam jednak, że decydujące słowo należy do naszych właścicieli — mówi Tomasz Kawka.

Spółce nie grozi również wrogie przejęcie, a można spekulować, że na polskim rynku są firmy, które stać by było na taki ruch. Publiczna oferta spółki została tak skonstruowana, aby wykluczyć tę ewentualność.

Lider rynku nie wyklucza natomiast przeprowadzenia kolejnych akwizycji w branży.

— Uważnie obserwujemy sytuację w naszej branży. Jeśli dojdziemy do wniosku, że konkretna akwizycja będzie tańsza od własnych inwestycji, to będziemy dążyć do jej realizacji — przyznaje prezes AMS.

Właściciele AMS nie wykluczają też zaangażowania kapitałowego w inne segmenty branży medialnej.

— Bierzemy pod uwagę kilka projektów poza branżą outdoorową, ale zmiany, jakie wprowadzamy w podstawowym pionie naszej działalności, są na tyle absorbujące, że nie pozwalają nam na razie na realizację tych pomysłów — tłumaczy Tomasz Kawka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / AMS WYDA W TYM ROKU CO NAJMNIEJ 30 MLN ZŁ