Analitycy: Detaliczne ceny paliw mogą się ustabilizować

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 05-02-2005, 16:48

Detaliczne ceny paliw w nadchodzącym tygodniu mogą się ustabilizować; rynek spodziewa się, że producenci mogą jeszcze skorygować ceny swoich paliw i obniżyć je - uważają analitycy z biura Reflex, monitorującego rynek paliwowy.

Detaliczne ceny paliw w nadchodzącym tygodniu mogą się ustabilizować; rynek spodziewa się, że producenci mogą jeszcze skorygować ceny swoich paliw i obniżyć je - uważają analitycy z biura Reflex, monitorującego rynek paliwowy.

    Według Refleksu, właściciele stacji, którzy podnosili w mijającym tygodniu ceny, po tym jak paliwo zdrożało u producentów, mogą wstrzymać się z kolejnymi zwyżkami cen benzyny, a cena oleju napędowego może nawet nieznacznie spaść.

    W mijającym tygodniu ceny benzyny wzrosły w Grupie Lotos o 25 zł na tysiąc litrów, a w PKN Orlen o 39-40 zł na tysiąc litrów. Z kolei ceny oleju napędowego spadły odpowiednio o 40 zł i 50 zł za tysiąc litrów.

    W piątek wieczorem PKN Orlen poinformował, że od soboty, 5 lutego, obniża hurtowe ceny benzyny o 53-54 zł na tysiąc litrów, a hurtowe ceny oleju napędowego o 41 zł na tysiąc litrów. Również Grupa Lotos poinformowała, że od soboty obniża hurtowe ceny benzyny o 50 zł na tysiąc litrów, a ON o 40 zł na tysiąc litrów.

    Na początku mijającego tygodnia na rynku międzynarodowym przeważały zniżki cen ropy dzięki utrzymaniu przez OPEC limitów wydobycia tego surowca (27 mln baryłek dziennie) i w miarę spokojnym przebiegu wyborów w Iraku (30 stycznia). Niski poziom cen podtrzymywany był potem przez pozytywne dane o zapasach paliw i informacje o łagodnym przebiegu zimy w USA.

    Jednak w piątek, ceny na rynku zaczęły rosnąć w reakcji na groźbę strajku nigeryjskiego sektora naftowego i wzrost popytu na benzynę w USA i Chinach. Rynek ocenił też, że czwartkowe spadki cen wywołane wzrostem zapasów benzyny w USA nie były uzasadnione. W środę Departament Energii USA podał, że rezerwy benzyny wzrosły w tym kraju w ub. tygodniu o 1,6 mln baryłek i są obecnie o 3 proc. wyższe niż średnia z ostatnich pięciu lat.

    Baryłka ropy Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na marzec zdrożała w piątek w Londynie o 44 centy, czyli 1 proc. i kosztowała 44,29 USD. Ropa WTI w handlu elektronicznym na NYMEX w Nowym Jorku zdrożała zaś o 39 centów, do 46,84 USD za baryłkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane