Analitycy: nie ma dobrych informacji dla inwestorów

Maciej Zbiejcik
08-02-2010, 00:00

Większa korekta prawie rocznej fali wzrostowej jeszcze się nie skończyła. Można liczyć na chociaż krótkie odreagowanie.

Tydzień temu przewidywali spadki krajowych indeksów o co najmniej 10 proc. Prawie się sprawdziło. Co teraz przewidują eksperci?

Większa korekta prawie rocznej fali wzrostowej jeszcze się nie skończyła. Można liczyć na chociaż krótkie odreagowanie.

Tydzień temu na łamach "PB" kilku analityków zapowiedziało, że w lutym warszawskiej giełdzie grozi około 10-proc. przecena. Czarny scenariusz zaczął się urzeczywistniać już w pierwszym tygodniu miesiąca. Silne tąpnięcia z czwartku i piątku spowodowały, że WIG20 stracił ponad 8 proc.

— Zapowiadany scenariusz korekty materializuje się. Na rynek powróciły negatywne nastroje, a dyskontowanie przez inwestorów informacji płynących z Grecji skutkuje istotnym wzrostem awersji do ryzyka (co widać na umacniającym się dolarze i jenie). Dane makroekonomiczne również nie są jak na razie impulsem do zakupów — zaznacza Bartosz Kulesza, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao.

WIG20 na 1730 pkt?

Z sondy "PB" przedstawionej tydzień temu wynikało, że na koniec lutego WIG20 może spaść nawet do 2100 pkt. Autorem tej prognozy był Tomasz Jerzyk z Domu Maklerskiego BZ WBK.

— Ten poziom wynika z klina, który zazwyczaj pojawia się w końcowych stadiach ruchu indeksów i wyczerpuje dotychczasowy potencjał. Przebicie 2309 pkt miało potwierdzić, że WIG20 zaczyna korektę i to w czwartek nastąpiło. Teraz teoretycznym minimalnym celem jest 2087 pkt, choć nie można wykluczyć poziomów 1875 lub 1730 pkt — ocenia Tomasz Jerzyk.

Nieco mniejszym pesymistą jest Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ.

— W lutym WIG20 nie powinien spaść niżej niż 2000 pkt. W tym miesiącu powinniśmy być świadkami walki popytu z podażą, która powinna rozegrać się w przedziale 2041-2200 pkt — prognozuje Pietrzyca.

Wzrosty będą, ale krótkie

Analitycy mówią niemal jednym głosem: w lutym korekta całej, niemal rocznej fali wzrostowej jeszcze potrwa. Można liczyć jedynie na krótkie ataki kupujących.

— Choć trudno określić dokładny zasięg wartościowy i czasowy spadków, to jednak wydaje się, że zakończenia obecnego impulsu spadkowego można spodziewać się w połowie przyszłego tygodnia do około 2160 pkt. Po korekcyjnym odbiciu należy jednak spodziewać się kontynuacji trendu spadkowego w dłuższym terminie —uważa Przemysław Smoliński, analityk DM PKO BP.

Dokąd zmierzamy? Według Smolińskiego w lutym indeks najprawdopodobniej zakończy poniżej 2200 pkt. I właśnie na ostatniej sesji WIG20 bronił się przed spadkiem poniżej tego poziomu.

— W dłuższej perspektywie spadki mogą się zakończyć dopiero w drugiej połowie roku, przy wartościach WIG20 między 1750-2050 pkt — dodaje analityk.

Nie będzie tak źle

Wśród maklerów i analityków, którzy już tydzień te- mu ostrzegali inwestorów przed większą przeceną, udaje się znaleźć ostrożnego optymistę. Choć graniczy to z cudem.

— Można oczekiwać, iż taki dynamiczny proces uatrakcyjnienia wycen giełdowych zaktywizuje część inwestorów na poziomach 2190 pkt na WIG20. Z tego względu, na koniec miesiąca podtrzymujemy poziom 2320 pkt —pociesza Bartosz Kulesza z CDM Pekao.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Analitycy: nie ma dobrych informacji dla inwestorów