Analitycy obawiają się dalszych spadków na GPW

21-01-2008, 17:28

Po krótkiej przerwie główne indeksy warszawskiej giełdy znów zanotowały duże straty. Według analityków, impuls do  sprzedaży dały spadki w Japonii, a potem wyprzedaż na parkietach zachodniej Europy.

"Końcówka zeszłego tygodnia była w miarę optymistyczna i nie było racjonalnych przesłanek do oczekiwania tak dużych spadków, jakie obserwowaliśmy dzisiaj" - powiedział analityk DM BZ WBK Tomasz Jerzyk.

"Niestety, dziś nie ma powodów do optymizmu" - zaznaczył Jerzyk. Jego zdaniem poniedziałkowe spadki mogą wywołać kolejną falę umorzeń jednostek funduszy inwestycyjnych. Jego zdaniem, rynek nie działa obecnie racjonalnie i o momencie odbicia również zdecydują powody psychologiczne, a nie dane fundamentalne.

"Od połowy listopada WIG 20 stracił prawie tysiąc punktów, niedługo powinni wkroczyć więc do akcji łowcy okazji" - ocenia analityk.

W poniedziałek wśród spółek notowanych na GPW zyskiwały akcje tylko 36 (czyli co dziesiątej).

Indeks WIG 20 spadł w poniedziałek o 6,73% do 2798,62 pkt, a WIG o 5,56% do 44509,36 pkt. Obroty wyniosły 2,040 mld zł. (ISB)

mtd/amo

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Analitycy obawiają się dalszych spadków na GPW