Analitycy Pekao: wzrost dynamiki produkcji przemysłu to efekt kalendarzowy

PAP
opublikowano: 20-08-2018, 12:03

Wzrost dynamiki produkcji przemysłu w lipcu w ujęciu rocznym związany jest z efektem kalendarzowym - komentują poniedziałkowe dane GUS analitycy Pekao SA. Dodali, że w lipcu br. był jeden roboczy dzień więcej niż przed rokiem.

Ich zdaniem "w średnim terminie wzrost produkcji przemysłowej będzie najprawdopodobniej stopniowo spowalniać wraz z wyhamowywaniem wzrostu popytu zagranicznego".

GUS podał w poniedziałek, że produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 10,3 proc. r/r, wobec wzrostu o 6,8 proc. r/r w czerwcu. Z kolei w porównaniu z poprzednim miesiącem produkcja w lipcu spadła o 5,4 proc. po wzroście o 4,2 proc. w czerwcu.

Z kolei po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 7,8 proc. r/r.

Według Zespołu Analiz i Prognoz Rynkowych Pekao SA "wzrost dynamiki produkcji przemysłu w lipcu związany jest w dużej mierze z poprawą efektów kalendarzowych – wpływ liczby dni roboczych w ujęciu r/r był w lipcu pozytywny (jeden dzień więcej niż przed rokiem) wobec neutralnego w czerwcu".

"Jednocześnie jednak wysoki poziom dynamiki w ujęciu odsezonowanym sugeruje utrzymywanie się solidnego momentum krajowego przemysłu. W średnim terminie wzrost produkcji przemysłowej będzie najprawdopodobniej stopniowo spowalniać wraz z wyhamowywaniem wzrostu popytu zagranicznego (m.in. słabnąca koniunktura w Niemczech), natomiast proces ten będzie najpewniej łagodzony przez odradzający się krajowy popyt inwestycyjny" - czytamy w komentarzu analityków Pekao SA, podpisanym przez Piotra Piękosia.

Analitycy dodali, że w lipcu produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 18,7 proc. r/r po wzroście o 24,7 proc. r/r w czerwcu (sezonowo oczyszczona wzrosła o 16,6 proc. r/r wobec 23,9 proc. r/r w poprzednim miesiącu). Mocną zwyżkę zanotowała dynamika produkcji w kategorii „roboty budowlane specjalistyczne” (21,9 proc. r/r z 10,4 proc. r/r w czerwcu), natomiast wyraźnie wolniejszy wzrost niż przed miesiącem zarejestrowano w kategoriach „budynki" oraz „obiekty inżynierii lądowej i wodnej”, co było w dużej mierze efektem mocnych wzrostów odnotowanych na zeszłorocznej bazie odniesienia.

Jak czytamy w komentarzu, ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrosły w lipcu o 3,4 proc. r/r po wzroście o 3,7 proc. r/r w czerwcu. Ceny w przetwórstwie przemysłowym zwiększyły się o 3,6 proc. r/r, a ceny w górnictwie i wydobywaniu o 5,2 proc. r/r, wobec wzrostów odpowiednio o 3,7 proc. r/r i 11,6 proc. r/r miesiąc wcześniej.

Ich zdaniem lipiec przyniósł zahamowanie dynamicznych wzrostów cen producentów z ostatnich miesięcy. Impulsem do spadku inflacji PPI była wyraźnie niższa niż w czerwcu dynamika wzrostu cen głównych surowców, a efekt ten nie był rekompensowany przez kurs USD-PLN, który był na zbliżonym poziomie jak w lipcu 2017 r.

Według analityków poniedziałkowe dane GUS nie mają istotnego wpływu na perspektywy polityki pieniężnej. "Biorąc pod uwagę utrzymujące się mocno +gołębie+ nastawienie większości członków RPP, wspierane przez cały czas umiarkowany poziom inflacji konsumenckiej, a zwłaszcza inflacji bazowej, należy oczekiwać długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza. W scenariuszu bazowym spodziewamy się, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie pod koniec przyszłego roku (stopa referencyjna na poziomie 1,75 proc. na koniec 2019 r.) w warunkach coraz wyraźniejszego przełożenia wysokiej dynamiki wynagrodzeń i dodatniej luki popytowej na wzrost inflacji bazowej" - napisali.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Analitycy Pekao: wzrost dynamiki produkcji przemysłu to efekt kalendarzowy