Analitycy: Produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 6,5 proc., a PPI o 2,6 proc.

ISB
17-06-2008, 17:57

Produkcja przemysłowa w maju wzrosła o 6,5% r/r wobec 14,9% odnotowanych w poprzednim miesiącu, uważają analitycy. Inflacja producentów (PPI) w tym okresie wyniosła 2,6% r/r wobec 2,5% w kwietniu. Analitycy są zgodni, że głównym powodem spadku produkcji jest mniejsza ilość dni roboczych oraz dwa "długie weekendy". Natomiast inflacja PPI jest stabilna dzięki silnemu złotemu oraz obniżki cen metali, które neutralizują negatywny wpływ wzrostu cen paliw.

Jedenastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wzrost produkcji przemysłowej wyniósł w maju średnio 6,5% r/r wobec 14,9% w kwietniu. Ich oczekiwania wahają się od 4,2% do 10,9%, przy średniej na poziomie 6,49%.

"Osłabienie dynamiki produkcji w maju jest głównie konsekwencją gorszej relacji dni roboczych wobec kwietnia i z analogicznym okresem ub. r. w efekcie przesunięcia w czasie Świąt Wielkanocnych oraz Święto Bożego Ciała, które w tym roku miało miejsce w maju. Dodatkowym czynnikiem, który osłabił dynamikę produkcji skorygowanej o sezonowość był efekt wzmożonych urlopów w okresie 'długich weekendów', czemu sprzyjał układ dni wolnych od pracy" - powiedział główny ekonomista banku PKO BP Łukasz Tarnawa.

Według niego oprócz powyższych czynników o charakterze "kalendarzowym" na osłabienie dynamiki produkcji wskazuje dalszy spadek majowych wskaźników koniunktury w przemyśle - w zakresie produkcji oraz nowych zamówień - co świadczy o słabnącym popycie, szczególnie w eksporcie.

"Jednocześnie podobnie jak w poprzednich miesiącach w maju w kierunku wzrostu produkcji oddziaływał wzrost w przetwórstwie wspierany zarówno popytem krajowym, jak i eksportem działów, które doświadczyły znacznych inwestycji w szczególności zagranicznych m.in. w produkcji sprzętu RTV czy motoryzacji" - wyjaśnia Tarnawa.

Z ekonomistą PKO BP zgadzają się analitycy innych banków, dodając kilka dodatkowych - poza efektem dni roboczych - czynników osłabiających dynamikę produkcji w maju.

"W maju spodziewam się wyraźnie niższego poziomu aktywności produkcyjnej. Wprawdzie liczba dni roboczych jest tylko o 1 mniejsza niż przed rokiem, ale dwa długie weekendy sprzyjały urlopom i skutkowały naszym zdaniem mniejszą liczbą efektywnych dni roboczych. Dane SAMAR o produkcji samochodów w maju potwierdzają, że w maju należy oczekiwać wyhamowania rocznego tempa wzrostu produkcji przemysłowej" - zauważa ekonomista banku BPH, Adam Antoniak.

Podobne spostrzeżenia mają eksperci z Invest Banku, ale optymistycznie zauważają, że to tylko chwilowe spowolnienie. Ich zdaniem o przyszłość raczej nie powinniśmy się raczej martwić, choć coraz większa skłonność Polaków do świętowania budzi pewne zaniepokojenie.

"Do zmniejszenia dynamiki produkcji przyczyniła się nowa ustawa o zakazie handlu w święta, która poprzez ograniczenie popytu wpłynęła na spadek produkcji. W czerwcu spodziewamy się ponownego odbicia dynamiki produkcji do wysokich poziomów ze względu na niski efekt bazy. W kolejnych miesiącach wakacyjnych, że roczna dynamika produkcji ustabilizuje się na poziomie nieznacznie poniżej 10%, a w IV kwartale 2008 roku będzie się stopniowo obniżać" - przewiduje główny ekonomista Invest Banku, Jakub Borowski.

"Maj to kolejny miesiąc, w którym obfitość dni wolnych od pracy 'schłodziła' polską gospodarkę, ale już w czerwcu powrócą jednak poziomy dwucyfrowe i jak dotąd nie ma oznak zmniejszania aktywności przemysłowej z przyczyn fundamentalnych. Warto też zauważyć, że wpływ dni wolnych nie ogranicza się do przesuwania produkcji pomiędzy miesiącami. Urlopy brane w momentach mniej dogodnych dla pracodawcy czynią je bardziej kosztownymi w znaczeniu utraconej produkcji, niż miało to miejsce w poprzednich latach" - ostrzega główny ekonomista banku BGK, Tomasz Kaczor.

Natomiast główny ekonomista X-Trade, Przemysław Kwiecień w podsumowaniu zaleca dużą ostrożność w ocenie danych o produkcji oraz przyszłości tego wskaźnika.

"Przy okazji warto jednak zwrócić uwagę na bardzo dużą w ostatnich miesiącach zmienność danych odsezonowanych. Zmienność ta utrudnia nam rzetelną ocenę tego, co naprawdę dzieje się w sektorze produkcyjnym" - podkreśla Kwiecień.

Zdaniem tych samych jedenastu analityków, poziom inflacji producentów (PPI) w maju wyniesie 2,6% wobec 2,5% zanotowanych w poprzednim miesiącu. Ich oczekiwania zamykają się w przedziale od 2,3% do 3,2%, przy średniej na poziomie 2,58%.

"Na wzrost cen w kwietniu złożyły się podwyżki w sekcjach: przetwórstwo i zaopatrywanie w energię elektryczną gaz i wodę. Wzrost cen w przetwórstwie o 0,5% m/m był efektem ponad 7-proc. wzrostu cen paliw oraz stopniowego podnoszenia cen przez producentów krajowych w efekcie wzrostu cen surowców, nośników energii i kosztów pracy, w mniejszym stopniu niż dotychczas ograniczanego przez aprecjację nominalnego efektywnego kursu złotego" - wylicza Łukasz Tarnawa.

Analityk PKO BP zauważył jednocześnie, że o umiarkowanej skali wzrostu cen producenta w kwietniu świadczy jednak spadek wskaźnika PMI cen produkcji w maju do 51,7 pkt. wobec 52,2 pkt. w kwietniu. Dodatkowo, w kierunku wzrostu wskaźnika PPI oddziaływał także wzrost cen w sekcji zaopatrywanie w energię elektryczną gaz i wodę w rezultacie podwyżki cen gazu dla odbiorców komercyjnych dokonanej pod koniec kwietnia przez PGNiG.

"W przeciwnym kierunku działał niewielki spadek cen w górnictwie o 0,3% m/m, głównie w efekcie spadku cen miedzi na rynkach światowych, przy kontynuacji wzrostu cen węgla" - kontynuuje Tarnawa.

Z tezami tej analizy zgadzają się eksperci BGŻ i BPH, dodając kilka nowych spostrzeżeń.

"Najsilniej rosły ceny produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej, głównie z uwagi na znaczne wzrosty cen ropy naftowej. Z drugiej jednak strony, z uwagi na silną aprecjację złotego i przez to obniżenie cen importu, możliwy jest spadek cen w relacji do poprzedniego miesiąca w wielu innych branżach przetwórstwa przemysłowego. Spodziewamy się niewielkiej ujemnej zmiany cen w górnictwie, co sugerują spadki cen miedzi w maju" - zauważa analityk BGŻ, Wojciech Matysiak.

"Istotnym czynnikiem proinflacyjnym pozostaje od dłuższego już czasu presja ze strony szybko rosnących jednostkowych kosztów pracy, która będzie się utrzymywać w kolejnych miesiącach. Hamująco na inflację oddziaływał w maju tradycyjnie już umacniający się złoty oraz duży spadek cen metali przemysłowych na światowych rynkach" - dodaje analityk BPH, Piotr Piękoś.

Podobne spostrzeżenia mają również eksperci BGK i Invest Banku, jednak największą wagę przywiązują do przyszłości.

"Po przejściowym spadku inflacji producenckiej zafundowanym przez mocnego złotego do gry weszły nowe czynniki - rosnące ceny paliw. Nie ma co liczyć na powrót do spadkowego trendu w najbliższych miesiącach. Aprecjacja złotego z przełomu marca i kwietnia była wyjątkowa i nieprędko się powtórzy" - wyjaśnia Tomasz Kaczor z BGK.

W jego ocenie nie widać też perspektyw spadku cen surowców, gdyby jednak wystąpił to opóźnienie z jakim wpływa na ceny producentów wyklucza zauważalną korektę inflacji PPI przed końcem wakacji. Na razie jest to jednak sytuacja hipotetyczna a wszystkie argumenty przemawiają za kolejnymi wzrostami. Bardziej optymistyczny jest główny ekonomista Invest Banku.

"Do niższej inflacji PPI przyczyni się obniżenie dynamiki cen w przetwórstwie przemysłowym, związane z silną aprecjacją złotego i koniecznością ograniczania wzrostu cen przez eksporterów. Efekt ten będzie silniejszy od proinflacyjnego wpływu wyższej dynamiki cen w energetyce, związanego ze wzrostem cen gazu oraz prądu. W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszego stopniowego spadku inflacji PPI, a następnie jej stabilizacji w IV kwartale na poziomie nieznacznie poniżej 2,0%" - analizuje Jakub Borowski.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o produkcji przemysłowej i PPI za maj w środę, 28 czerwca, o godz. 14:00. (ISB)

Lesław Kretowicz

lk/mtd

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Analitycy: Produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 6,5 proc., a PPI o 2,6 proc.