Analitycy: rynek umiarkowanie zareagował na rezygnację Hausnera

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-03-2005, 18:16

Rynek był przygotowany na odejście z rządu wicepremiera Jerzego Hausnera, bo informacje o takiej możliwości pojawiły się już wcześniej. Dlatego też rynek umiarkowanie zareagował na oświadczenie wicepremiera - oceniają analitycy.

Rynek był przygotowany na odejście z rządu wicepremiera Jerzego Hausnera, bo informacje o takiej możliwości pojawiły się już wcześniej. Dlatego też rynek umiarkowanie zareagował na oświadczenie wicepremiera - oceniają analitycy.    Hausner poinformował w środę, że spotkał się we wtorek z premierem Markiem Belką i złożył na jego ręce pismo, w którym prosi go przyjęcie rezygnacji. Wicepremier przyznał jednocześnie, że nie zapadła żadna konkretna decyzja co do terminu, kiedy miałby zakończyć swoją misję w rządzie.    Zdaniem głównego ekonomisty Societe Generale Marcina Mroza, rezygnacja Hausnera nie jest sensacją dla rynków finansowych.    "Hausner był kojarzony ze swoim planem oszczędnościowym, ale od dłuższego czasu wiadomo, że realizacja jakichkolwiek reform fiskalnych (zawartych w tym planie - PAP) jest odłożona co najmniej do czasu wyborów. To spowodowało, że w ostatnim czasie znaczenie tego planu dla rynku spadło" - powiedział w środę PAP Mróz.    Podobnego zdania jest główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga. "Rynek był przygotowany na odejście z rządu Hausnera, bo informacje o takiej możliwości pojawiały się wcześniej i dlatego reakcja rynku była delikatna" - powiedział PAP Reluga.    Według niego, spadek wartości złotego o ok. 1 proc. w reakcji na informację o rezygnacji Hausnera był "psychologiczny". Reluga uważa, że w krótkim czasie złoty ponownie się umocni.    "Żadnego dramatu nie będzie" - powiedział w środę PAP analityk rynków finansowych Marek Zuber, odnosząc się do rezygnacji Hausnera. Podkreślił, że rządowi zostało - biorąc pod uwagę to, co mówi premier Belka - ok. 1,5 miesiąca pracy.    "Hausner był postrzegany jako osoba pracująca nad reformą finansów publicznych. Ale na dobrą sprawę już nic nie zrobi, a wczoraj czy przedwczoraj podano, że pada reforma Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Z Hausnerem czy bez i tak nic już sensownego do wyborów, jeśli chodzi o naprawę finansów publicznych, się nie stanie" - powiedział Zuber.    Podkreślił, że w ciągu półtora miesiąca nie powinno wydarzyć się nic złego w gospodarce; ponadto zarówno premier, jak i minister finansów są postrzegani jako dobrzy ekonomiści. "Będzie mniej więcej tak samo" - dodał Zuber.    W lutym br. wicepremier zapowiedział, że chce zakończyć prace nad planem oszczędnościowym do końca marca tego roku, aby ostatecznie podsumować jego realizację. Zdaniem Hausnera, plan oszczędnościowy jego autorstwa uda się zrealizować najwyżej w 60-70 proc. Pierwotnie planowano, że w latach 2004-2007 przyniesie on  54,6 mld zł oszczędności.    Główne założenia swojego planu Hausner zaprezentował we wrześniu 2003 r. Plan obejmował m.in. cięcia w administracji rządowej, zmiany w systemie emerytalnym oraz zaostrzone zasady przyznawania rent i świadczeń przedemerytalnych.    Trzy pierwsze ustawy z planu Hausnera trafiły pod obrady Sejmu na początku marca ub.r. Już w połowie kwietnia tempo prac zostało zahamowane, ponieważ zaczęło maleć poparcie polityków dla tego planu. Platforma Obywatelska zarzucała, że plan został "rozmyty" w wyniku nadmiernych kompromisów.     Ostateczną klęską było odrzucenie przez Sejm w listopadzie ub.r. dwóch ustaw z planu Hausnera, o systemie ubezpieczeń społecznych, różnicującej wysokość składek ZUS dla przedsiębiorców oraz projekt ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Rząd oszacował, że spowodowało to lukę budżetową wysokości 1 mld zł.    Wobec zdecydowanego sprzeciwu środowiska przedsiębiorców i opozycji nie udało się dotychczas uchwalić poprawionego projektu ustawy różnicującego składki ZUS dla firm. Najprawdopodobniej Sejm nie zajmie się też projektem ustawy o ubezpieczeniu społecznymrolników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane