Analitycy: tylko jedno jest pewne, będzie gorąco

SG, MZ
opublikowano: 23-05-2006, 00:00

To jeszcze nie koniec spadków — uważa część specjalistów. Zdaniem innych, teraz przyjdzie odbicie.

Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers

Po wczorajszej sesji można powiedzieć, że na rynek wkrada się panika. Znaleźliśmy się w fazie głębokiej korekty. Wsparcie dla WIG20 na poziomie 3000 punktów zostało łatwo pokonane. Z analizy technicznej wynika, że kolejnym wsparciem jest 2730 pkt. Jednak na najbliższych sesjach oczekuję wyhamowania spadków, a indeks blue chipów może oscylować w okolicach 2950 pkt.

Przemysław Smoliński, DI BRE

Prawdopodobny docelowy poziom spadku to 2750 pkt. Jednak nie można wykluczyć głębszej przeceny. Na początku maja dotarliśmy do linii oporu długoterminowego trendu wzrostowego, który dyktował hossę od 2003 r. Co to oznacza dla giełdy? Czeka nas korekta. Minimalny poziom spadku wynikający z analizy technicznej to przedział 2400-2500 pkt. W obecnej chwili nie wierzę w tak silne osłabienie. Jednak w najbliższych miesiącach należy spodziewać się, że WIG20 będzie tracił. Bessa może potrwać nawet do czwartego kwartału.

Maciej Bobrowski, analityk BDM

WIG20 naruszył linię tren- du, która przebiegała w okolicach 2900 pkt. W ciągu kil- ku sesji stracił ponad 400 pkt i to może robić wrażenie. Dla- tego po tak silnych spadkach oczekuję uspokojenia, a później liczę na próbę powrotu do wzrostów.

Mirosław Saj, analityk BISE

Sytuacja na warszawskim parkiecie nie wygląda dobrze. Do zamykania pozycji rzucili się zagraniczni inwestorzy oraz krajowe fundusze. Spory wpływ na ich decyzję ma fala wyprzedaży, jaka przetacza się przez rynki wschodzące. Tylko wczoraj podstawowy indeks giełdy tureckiej spadł o ponad 9 proc. Kolejne sesje na naszej giełdzie zapowiadają się na równie nerwowe jak wczorajsza. Przewiduję, że dla WIG20 poziom konsolidacji na najbliższe dni to 2800-2900 pkt. Jednak docelowo w perspektywie kilku tygodni indeks największych spółek z warszawskiego parkietu może spaść do 2500 pkt.

Rafał Salwa, niezależny analityk

Jestem umiarkowanym optymistą. Po tak silnych spadkach powinno przyjść odbicie. Silne wsparcie dla WIG20 jest na poziomie 2850 pkt. Jeżeli indeks odbije się od niego do ponad 3100 pkt, to ma szansę na kontynuację spadków. Inny wariant — moim zdaniem, mniej prawdopodobny — może doprowadzić do zmiany trendu na spadkowy. Mogłoby do tego dojść, gdyby WIG20 spadł poniżej 2800-2850 pkt.

Dariusz Nawrot, analityk BM BPH

Na rynku panuje kiepski nastrój. Wczorajsze tąpnięcie to w dużej mierze efekt wyprzedaży na rynkach zagranicznych. Jednak po tak silnych spadkach oczekuję odbicia, choć nie liczę na znaczący wzrost. Może to być ledwie kilkuprocentowa zwyżka spekulacyjna. W kolejnych tygodniach spodziewam się konsolidacji w przedziale 2850-3000 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SG, MZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu