Analitycy wskazali dywidendową perłę

opublikowano: 14-07-2016, 22:00

Prochem to spółka, która ma znaczny potencjał dywidendowy i uwolni go w ciągu najbliższych dwóch lat — przekonują eksperci mBanku.

Niższe zyski to jedno, gotówka w bilansie — drugie, wynika z raportu specjalnego mBanku na temat Prochemu, warszawskiej spółki budowlanej. Piotr Zybała i Dawid Górzyński, autorzy opracowania, szacują, że za 2016 r. dywidenda wyniesie 8 zł na akcję, a za 2017 r. — 10 zł. Kurs spółki na GPW nie przekracza 17 zł, stopa dywidendy sięgnęłaby więc — bagatela — 47 i 59 proc.

Nie ma jednak zysku bez ryzyka, dlatego ten z Prochemu uzależniony jest od — po pierwsze — rozstrzygnięcia sprawy sądowej z PERN oraz — po drugie — komercjalizacji i sprzedaży biurowca Astrum Business Park, który od niedawna jest siedzibą firmy. W pierwszej sprawie na rozstrzygnięcie zarząd i akcjonariusze mają się doczekać po ponad dziesięciu latach od przerwania kontraktu na prace przy rurociągu Adamowo — Baza Surowcowa Plebanka.

Decyzją z października 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zobligował PERN do zwrotu Prochemowi 40 mln zł powiększonych o 5 mln zł odsetek. Państwowy operator odwołał się do sądu apelacyjnego, a jego decyzji mBank oczekuje we wrześniu lub październiku tego roku. Po korektach o podatek i zwrot kaucji podwykonawcom spodziewane wpływy gotówkowe po pomyślnym rozstrzygnięciu to 37,6 mln zł i właśnie te pieniądze miałyby Prochemowi pozwolić na wypłatę dodatkowej dywidendy.

W przypadku biurowca, który budowany jest przez spółkę w 50 proc. współkontrolowaną przez Prochem, bliski zakończenia jest proces wynajmu powierzchni w pierwszym etapie. Powinno to przynieść spółce 3,4 mln zł zysku netto rocznie, szacuje mBank, a analitycy zaznaczają, że to suma porównywalna z rocznym zyskiem z podstawowej działalności. Większy zastrzyk gotówki (na poziomie 40 mln zł) spodziewany jest w ciągu dwóch lat, kiedy Prochem sprzeda biurowiec po zakończeniu jego komercjalizacji.

O tym, że Prochem jest traktowany jako dywidendowa dojna krowa, świadczy decyzja niedawnego WZA, które przegłosowało wypłatę premii na poziomie 1,59 zł, wobec deklarowanych przez zarząd 0,40 zł. Stopa dywidendy (prawo do niej zostało już przydzielone, wypłata nastąpi 15 lipca) sięgnęła prawie 10 proc. „Firma nie ma potrzeb inwestycyjnych” — podkreślają analitycy, którzy zwracają uwagę na to, że obecna wycena spółki (C/Z na poziomie 18,2, EV/EBITDA 6,8) nie w pełni odzwierciedla potencjał dywidendowy.

„Korekta jedynie o wypłatę gotówki otrzymanej z PERN sprowadziłaby wskaźniki do poziomów 7,6 oraz 2,0, czyli znacznie poniżej mediany dla sektora” — dodają analitycy mBanku. Eksperci nie spodziewają się natomiast poprawy wyników w tym roku, po bardzo dobrym roku 2015. Przychody mają spaść aż o 44 proc., do 149 mln zł, a zysk netto o 21 proc., do 3,5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu