Czytasz dzięki

Analitycy: wyrównane szanse na kolejną obniżkę stóp procentowych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 31-08-2005, 09:43

Szanse na kolejną redukcję podstawowych stóp procentowych są wyrównane. Wprawdzie istnieje pole do dalszych obniżek, ale nie można przesądzać o tym, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecyduje się na takie posunięcie w środę - oceniają analitycy banków zachodnich.

Szanse na kolejną redukcję podstawowych stóp procentowych są wyrównane. Wprawdzie istnieje pole do dalszych obniżek, ale nie można przesądzać o tym, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecyduje się na takie posunięcie w środę - oceniają analitycy banków zachodnich.

    Obradująca od wtorku RPP, w środę około południa ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp procentowych.   

    "Inflacja jest bardzo niska, złoty jest mocny, a aktywność gospodarki niższa od oczekiwań" - stwierdzili w swoim komentarzu analitycy Lehman Brothers (LB) oczekujący redukcji kluczowej stopy procentowej o 25 pkt bazowych do 4,5 proc. z 4,75 proc.

    Szansę, że tak się stanie, oceniają na 60 proc., a pozostawienie stóp bez zmian na 40 proc.

    W ocenie LB i analityków innych banków za obniżką przemawia seria danych makro na ogół gorszych od zakładanych: sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła o 5 proc. licząc rok do roku, produkcja przemysłowa w tym samym miesiącu była wyższa o 2,6 proc. w ujęciu rocznym, wobec 7 proc. rdr w czerwcu, a PKB za II kwartał przyspieszył do 2,8 proc. rdr w porównaniu z 2,1 proc. rdr w I kwartale.

    "Dane potwierdzają, że +miękka faza+ widoczna w gospodarce w pierwszych miesiącach br. została w dużym stopniu, choć nie w pełni przezwyciężona" - napisali analitycy UBS, wskazując na dane odnoszące się do sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

    "Biorąc pod uwagę to, że inflacja w najbliższych miesiącach najprawdopodobniej pozostanie poniżej dolnego progu pasma wahań NBP ustalonego na 1,5-3,5 proc., zachodzi duża szansa na to, że w ramach obecnego cyklu RPP obniży stopy do 4,25 proc. do końca 2005 roku" - uważają analitycy UBS. Według nich, RPP zdecyduje się naredukcję stóp o 25 pkt bazowych już w środę.

    Analitycy banku podkreślają, że stopa inflacji w lipcu wyniosła 1,3 proc. rdr wobec oczekiwanego przez rynek nieco niższego wskaźnika 1,2 proc. rdr. Mimo rosnących cen paliw, perspektywa inflacyjna uważana jest za łagodną, zwłaszcza w świetle spadku cen żywności w ubiegłym miesiącu.

    JP Morgan uwypukla dane o sprzedaży detalicznej w lipcu, które dowodzą, że "ożywienie wzrostu nie jest jeszcze wystarczająco silne, by stać się źródłem obaw, iż presja popytowa znajdzie wyraz w wyższych cenach".

    Przy założeniu, że wynik najbliższych wyborów okaże się zgodny z oczekiwaniami rynku (koalicja PO i PiS) JP Morgan przewiduje, iż do czerwca 2006 roku podstawowe stopy procentowe zostaną obniżone łącznie o 100 pkt bazowych do 3,75 proc.

    Przeciwko obniżce stóp procentowych, według analityków JP Morgan, przemawia przedwyborcze poluzowanie polityki fiskalnej wyrażające się m.in. w podpisaniu przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ustawy o górniczych emeryturach. 

    Analitycy zauważają, że ustawa ta obciąży budżet dalszymi wydatkami przeciętnie w wys. 0,4 proc. PKB rocznie w latach 2007-2010, co ma negatywne reperkusje dla terminarza wejścia Polski do strefy euro.

    Eksperci BNP Paribas stwierdzają zaś, że dane o PKB za II kwartał dostarczą argumentu członkom RPP określanym jako gołębie, zwłaszcza w świetle tego, iż Ministerstwo Finansów, na ogół optymistycznie oceniające perspektywę wzrostu gospodarki, obniżyło swą średnioroczną prognozę za br. do 3,3-3,5 proc. z 3,7 proc.

    SG w podobnym duchu nazywa ożywienie gospodarki "kruchym szczególnie w świetle wcześniejszych optymistycznych rachub".

    "Wprawdzie ogólna sytuacja gospodarki z wolna się poprawia, ale pozytywne tendencje były w lipcu mniej widoczne (...) Dane gospodarcze z lipca były niewyraziste w tym sensie, że ani nie potwierdziły silnego odbicia, ani nie okazały się alarmująco słabe" - napisali analitycy SG w cotygodniowym komentarzu.

    Bank SG przekonany jest o tym, że obecny cykl redukcji stóp ma się ku końcowi, ale zanim się zakończy, można oczekiwać obniżki o 25 lub 50 pkt bazowych - w tym drugim przypadku, jeśli produkcja przemysłowa nadal będzie wysyłała niepokojące sygnały.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane