Analitycy z BNP Paribas spodziewają się ponownego osłabienia złotego

Analitycy banku BNP Paribas przewidują ponowne osłabienie złotego w związku z możliwym pogorszeniem stosunków wewnątrz-koalicyjnych na tle żądania przyznania Samoobronie dalszych stanowisk w rządzie i wyrażonej w tym kontekście sugestii prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, iż może to doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów.

Analitycy banku BNP Paribas przewidują ponowne osłabienie złotego w związku z możliwym pogorszeniem stosunków wewnątrz-koalicyjnych na tle żądania przyznania Samoobronie dalszych stanowisk w rządzie i wyrażonej w tym kontekście sugestii prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, iż może to doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów.

Analitycy z BNP Paribas spodziewają się ponownego osłabienia złotego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 29-06-2006, 13:07

Analitycy banku BNP Paribas przewidują ponowne osłabienie złotego w związku z możliwym pogorszeniem stosunków wewnątrz-koalicyjnych na tle żądania przyznania Samoobronie dalszych stanowisk w rządzie i wyrażonej w tym kontekście sugestii prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, iż może to doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów.

Analitycy banku BNP Paribas przewidują ponowne osłabienie złotego w związku z możliwym pogorszeniem stosunków wewnątrz-koalicyjnych na tle żądania przyznania Samoobronie dalszych stanowisk w rządzie i wyrażonej w tym kontekście sugestii prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, iż może to doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów.

Innym powodem przemawiającym za możliwym osłabieniem złotego są - w ocenie BNP Paribas - niejasności związane z dalszym kierunkiem polityki fiskalnej po ustąpieniu minister finansów Zyty Gilowskiej.

"O perspektywie fiskalnej na 2007 rok wiadomo niewiele oprócz tego, iż wydatki publiczne, głównie na cele społeczne w budżecie na 2007 rok będą wyższe mimo silnego wzrostu gospodarki" - napisali analitycy w czwartkowym komentarzu.

Trzecim powodem mogą być wyniki czwartkowego posiedzenia Rezerwy Federalnej (Fed) i nastawienie inwestorów na polskim rynku akcji i obligacji.

Złoty osłabił się w ubiegły piątek (w dniu dymisji Gilowskiej) do 4,13 zł/euro, ale już we wtorek umocnił się do 4,055 zł/euro, a w środę jego kurs skonsolidował się w paśmie 4,065-4,088 zł/euro.

Analitycy BNP nie wykluczają, iż polska waluta może się osłabić nawet do 4,17 zł/euro i zaleca kupno w razie pojawienia się oznak słabości.

BNP zauważa zarazem, iż komunikat Rady Polityki Pieniężnej (RPP) po środowym posiedzeniu był ostrzejszy w tonie niż wcześniejszy z maja, ale w sumie bardziej umiarkowany niż oczekiwano i "wyważony". Analitycy sądzą, iż RPP zajęła postawę wyczekującą.

"Wzrosło ryzyko inflacyjne w sektorze towarów i usług konsumpcyjnych, rosną płace w sektorze publicznym, ale stopa inflacji bazowej jest niska i oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych wskazują, iż presja cenowa jest słaba" - stwierdzili analitycy BNP Paribas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu