Analiza nowego portfela Lucy

Marcin Przasnyski
opublikowano: 22-07-2010, 22:43

Szympansica Lucy, niczym rasowy inwestor długoterminowy,  wybrała spółki o niedużym ryzyku, wysokim potencjale fundamentalnego wzrostu oraz regularnie płacące sowitą dywidendę. Przyjrzyjmy się każdej z nich pod kątem perspektyw na przyszłość.


Analiza portfelowa
 Analiza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela Lucy

Wszystkie spółki dobrane do portfela mają wysoki rating kredytowy, a więc są stabilne, trwałe i fundamentalnie bezpieczne. Nie ma żadnych obaw o problemy płynnościowe, a zaciągane kredyty są nisko oprocentowane. Z takim portfelem można spać spokojnie i nie sprawdzać zbyt często notowań.
W większości wypadków kursy też zachowywały się w ostatnich dwóch latach łagodnie. Z wyjątkiem KGHM, pozostałe spółki portfela są o wiele bezpieczniejsze niż rynek, a więc zachowują się defensywnie: wolniej rosną przy wzrostach i słabiej spadają przy spadkach, w proporcji określonej współczynnikiem beta. KGHM odwrotnie, jest o wiele bardziej reaktywny niż rynek, przynosząc statystycznie średnio o 60% silniejszy zwrot niż indeks WIG na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Obecność tej spółki w portfelu sprawia, że całościowe ryzyko inwestycji jest bliskie ryzyku rynkowemu z około 15-procentowym marginesem awersji. A więc podejście zachowawcze.

Analiza fundamentalna

Analiza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela Lucy

Nietrudno zauważyć, iż każda ze spółek wybranych przez Lucy dzieli się zyskiem z akcjonariuszami. I to nie jednorazowo, ale regularnie. Średnia dywidenda z całego portfela za 2009 rok sięga prawie 5%, a więc konkuruje atrakcyjnością z lokatą bankową. Na dobrą sprawę Lucy mogłaby się pokusić o zbudowanie na tej podstawie lokaty strukturyzowanej, tj. zainwestować spekulacyjnie zlewarowaną równowartość dywidendy netto w kontrakt na wysoce ryzykowny instrument, na przykład na spadek cen złota. Lub też wykorzystać kwotę depozytu do hedgingu pozycji i kupić kontrakt na spadek indeksu WIG20, redukując w ten sposób ryzyko portfela. To jednak wymaga większej wiedzy i doświadczenia, być może przydałaby się pomoc maklera w doborze odpowiedniego instrumentu.
 
Zajmijmy się przez chwilę wycenami fundamentalnymi. Nasza inwestorka wybrała jedną spółkę telekomunikacyjną, jedną surowcową i trzy energetyczne (na dobrą sprawę też związane blisko z branżą wydobycia i przetwarzania surowców naturalnych). Stawia więc na stabilny organiczny wzrost w branży o stałym popycie i ochronie regulacyjnej państwa. Skarb Państwa jest zresztą obecny w akcjonariacie każdej z wybranych spółek. Tylko TPSA działa na rynku niedawno zdemonopolizowanym, o dobrych perspektywach, lecz niepewnych zyskach. Średnioterminowo na pewno będzie zarabiać i płaci najwyższą dywidendę, co uzasadnia jej obecność w portfelu.

Zestawiliśmy w tabelce dwie z trzynastu metod wycen obliczanych codziennie przez serwis StockWatch.pl, według dwóch wskaźników. Od strony mnożnikowej, z wyjątkiem CEZ, pozostałe spółki są na tle swoich sektorów wyraźnie niedowartościowane. To znaczy, notowane są ze wskaźnikami C/WK i EV/EBITDA niższymi niż średnia w sektorze. Takie dyskonto pojawia się zwykle w trzech wypadkach: podczas bessy (która jest już dawno za nami), gdy kończy się ożywienie i historyczne wyniki nie są do powtórzenia w najbliższej przyszłości (co na poły może mieć miejsce), oraz gdy spółki są wyraźnie mniej efektywne niż liderzy (z tym na pewno mamy tutaj do czynienia z racji struktury właścicielskiej).

Na wskaźniki trzeba patrzeć z rezerwą, szczególnie tam, gdzie ma miejsce znaczny rozrzut. Potencjalnie najbardziej wzrostowe są PGNIG i TPSA. W wypadku pierwszej rynek boi się wysypu niedawno dopuszczonych do obrotu akcji pracowniczych, druga jest dojną krową tj. osiąga wysokie zyski nie inwestują i większą ich część wypłaca na dywidendę, przez co można mieć obawy o trwałość takiego modelu. Cena rynkowa już wyprzedza ewentualne pogorszenie wyników, być może nadmiernie. Wysoki potencjał ma też PGE, ale ta spółka z kolei jest świeżo po debiucie i nie wiemy jak dobrze upora się z transformacją w kapitalistyczne przedsiębiorstwo, ponadto ma duże potrzeby inwestycyjne, które mogą na jakiś czas zmniejszyć jej zyski. Na pewno nie ma jednak obawy o popyt, konkurencję i ceny: energia i gaz są rynkami regulowanymi, a ich produkty zaspokajają stałe, ciągle rosnące potrzeby społeczeństwa. Trudniej w KGHM, gdyż jego zyski są uzależnione od koniunktury na rynku miedzi, z kolei pozycja TPSA wydaje się w dłuższej perspektywie schyłkowa, ale od tym mówi się od lat, a tymczasem spółka ciągle się trzyma i przynosi nie pogorszone zyski.

Analiza techniczna
W oparciu o dzienne świece w zakresie 6-miesięcznym przygotowaliśmy analizy techniczne kursów spółek portfela z wykorzystaniem podstawowych zjawisk i technik odczytywania wykresów.

Analiza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela Lucy


Na wykresie widać wyraźną formację głowy i ramion, która zwykle zwiastuje odwrócenie trendu, ale tutaj od około roku obowiązuje trend boczny z konsolidacją w zakresie 130-145 złotych. Nie ma więc przesłanek do wybicia, raczej dalsze pozostawanie w kanale, z którego na chwilę wyjrzała głowa. Dopiero wykształcenie się wyraźnej formacji poza kanałem może być sygnałem do ruchów na spółce.

Analiza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela Lucy


Analiza nowego portfela LucyKrótkoterminowo walor rysuje nieśmiały trend wzrostowy z wyraźnym oporem na 116 złotych. Ostatnie wzrosty na zwiększonym wolumenie dają nadzieję na kilkudniową kontynuację. Trzeba jednak pamiętać, że od prawie roku kurs jest w konsolidacji i oscyluje wokół 90 zł, dość odporny na lekką korektę ceny miedzi, znajdującej się niewiele poniżej historycznych maksimów. Brakuje więc trendu, rynek czeka na wyraźny sygnał co do kierunku.

Analiza nowego portfela LucyAnaliza nowego portfela Lucy

Kurs wreszcie znalazł dno na 19,40 zł i od końca maja kontynuuje powolny wzrost. Środowa świeczka mogłaby być potraktowana jako wybicie z trójkąta, ale przez nieduży wolumen bardziej prawdopodobny jest scenariusz klina zwyżkującego, który niestety zapowiada spadki. Potrzeba jeszcze kilku świec aby to określić.Analiza nowego portfela Lucy

Analiza nowego portfela Lucy

 Kurs od roku w trendzie spadkowym, wyrysował pierwszy dołek powyżej poprzedniego i tym samym rozpoczął formowanie trójkąta symetrycznego. Jest jeszcza za wcześnie aby potwierdzić tę formację, równie dobrze może mieć miejsce nowy trend wzrostowy, napędzany pozytywnymi komunikatami spółki. Sygnałem będzie zamknięcie powyżej 3,60 zł z połowy czerwca.

Analiza nowego portfela Lucy

Na wykresie wyraźnie widać moment odjęcia bardzo dużej dywidendy. Tak jak w poprzednich latach, kurs wyszedł z dołka i zbliżył się do poprzedniego poziomu. Wykres nie mówi nic, a spojrzenie w perspektywie pięcioletniej pokazuje, że znajduje się on w konsolidacji między 13 a 18 zł, z nieznacznym trendem spadkowym. Ten zakres zmian na pewno nie jest interesujący dla typowego gracza szukającego możliwości zarobku.

Podsumowanie
Wzrosty nie są oczywiste, ale spadki nie grożą, przynajmniej nie dramatyczne. Tylko KGHM ma napiętą sytuację, pozostałe spółki znajdują się w trendzie bocznym, z fundamentalnym wskazaniem na plus. Jedynie CEZ jest przewartościowany, ale tam dochodzi element różnic kursowych oraz operowania na innym rynku niż rodzima konkurencja, który należałoby uwzględnić w bliższej analizie. Spółki dywidendowe, nieruchawe, chronione regulacjami prawnymi, za duże aby dalej rosnąć i za bezpieczne aby spadać. Portfel Lucy wygląda tak, jakby chciała na dłużej odpocząć od giełdy.

Marcin Przasnyski
StockWatch.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Przasnyski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy