ANALIZA-OFE nie liczą na obligacje za dług ZUS w 2003

Fabryka Butli Technicznych "MILMET" S.A.
opublikowano: 13-12-2002, 14:47

Olga Markiewicz

WARSZAWA (Reuters) - Wygląda na to, że warszawski rynek akcji nie ma co liczyć w przyszłym roku na potężny zastrzyk gotówki ze strony Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) wynikający ze spłaty długu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), sądzą zarządzający. Mimo licznych zapowiedzi rządu, sprawa nie została rozwiązana w tym roku.

W swych planach inwestycyjnych na 2003 rok fundusze w ogóle nie biorą pod uwagę możliwości otrzymania od skarbu państwa obligacji regulujących zadłużenie ZUS wynikające z zaległości w płaceniu składek za okres od 1 kwietnia 1999 roku do 31 października 2002.

Z powodu niewydolności systemu informatycznego ZUS nie przelał na konta funduszy około sześciu miliardów złotych, od których narosły dwa miliardy odsetek. Dla porównania, na koniec listopada 17 funduszy zarządzało aktywami w wysokości 30,4 miliarda złotych. Z tego około 70 procent ulokowały one w obligacjach, a niecałe 30 procent w akcjach.

"W naszej strategii na 2003 rok w ogóle nie wzięliśmy pod uwagę możliwości otrzymania tych obligacji. Zakładamy, że będą one napływać od końca 2004 roku do 2006 roku" - powiedział Jarosław Bauc, prezes PTE Skarbiec-Emerytura, minister finansów w poprzednim rządzie.

OBLIGACJE I GOTÓWKA

Zarządzający nie myślą na razie o obligacjach, bo rząd nie może zdecydować się czy emitować obligacje na całość zadłużenia, czy tylko na część, czy może w ogóle spłacić całość gotówką. Przejmując tekę ministra pracy Jerzy Hausner zapowiadał, że upora się z problemem do końca roku, ale na to nie ma już szans.

"Spłaty zaległości ZUS w ogóle nie bierzemy pod uwagę, bo doświadczenie nauczyło nas, że dopóki nie dostaniemy pieniędzy do ręki, są to tylko dyskusje. A my nie możemy podejmować decyzji na podstawie domysłów" - powiedział Marek Sojka, główny strateg PTE PZU.

Początkowo, zgodnie z projektem ustawy, skarb państwa miał przejąć dług ZUS wobec OFE i zamienić go na obligacje. Odsetki od zaległości miały zaś być spłacone gotówką.

Następnie resorty pracy i finansów uzgodniły, że 100 procent zaległości zostanie spłacone obligacjami. W październiku zaś minister Hausner wstrzymał ostatni projekt na trzy miesiące, aby powrócić wariantu gotówkowo-obligacyjnego.

By jednak można było go zastosować, konieczna jest poprawa poziomu identyfikacji składek. ZUS musi wiedzieć dokładnie, ile jest winien poszczególnym członkom funduszy.

"Zaległe składki przekazywane są od czerwca, system komputerowy działa coraz sprawniej. Ale trzeba poczekać jeszcze parę miesięcy, aby można było powiedzieć, że rozpoznaliśmy wszystkie osoby, które można było zidentyfikować. Może zdarzyć się, że jakiś procent będzie w ogóle nierozpoznany" - powiedziała rzeczniczka ZUS, Anna Warchoł.

GDYBY JEDNAK OBLIGACJE SIĘ POJAWIŁY

Otrzymanie jednego rodzaju obligacji pociągnęłoby za sobą zmianę struktury aktywów funduszy. Co do tego, jak wpłynęłoby to na rynek akcji i długu, przedstawiciele OFE są podzieleni, choć wśród wielu analityków przeważa pogląd, że zwiększyłoby to znacznie inwestycje w akcje.

Zdaniem części zarządzających, otrzymawszy od skarbu państwa obligacje, fundusze mogłyby próbować zrestrukturyzować portfele i większość przekazywanych przez ZUS bieżących składek przeznaczać na zakupy akcji wywołując wzrosty na warszawskiej giełdzie.

Co miesiąc fundusze otrzymują z ZUS średnio około 500 milionów złotych, z czego niespełna 30 procent przeznaczają na inwestycje giełdowe, a resztę na zakup obligacji.

"Zastrzyk obligacji może wiązać się ze zwiększonym zainteresowaniem funduszy zakupem akcji. Myślę, że na rynek giełdowy, w związku z przebudowywaniem portfeli, mogłyby trafić jakieś dwa miliardy złotych. A to jest bardzo duża kwota, która może mieć silny wpływ na notowania giełdowe" - powiedział Marek Wujec, członek zarządu PTE Allianz.

Odmiennego zdania jest jednak pragnący zachować anonimowość zarządzający w jednym z największych funduszy na rynku. Jeśli wszystkie OFE dostaną ten sam instrument, na przykład dziesięcioletnie obligacje o zmiennym oprocentowaniu, o czym ostatnio wspominało Ministerstwo Finansów, wcale nie będą musiały zmieniać struktury portfela, sądzi.

"Funduszom ciężko będzie też sprzedać te papiery po dobrej cenie, bo ich podaż będzie duża, a płynność niska" - powiedział zarządzający.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Fabryka Butli Technicznych "MILMET" S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ANALIZA-OFE nie liczą na obligacje za dług ZUS w 2003