Czytasz dzięki

Dwa miesiące zamrożenia gospodarki

PAP, DI
opublikowano: 16-05-2020, 12:09

Gospodarka to zestaw naczyń połączonych, zamknięcie jednej działki to zmniejszenie zapotrzebowania na inną - przypomina Sonia Buchholtz ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Jak zaznaczyła, 16 maja mija 2 miesiące głębokiego zamrożenia aktywności gospodarczej w Polsce, a podmioty eksportujące w niektórych branżach "dostały baty" jeszcze wcześniej.

"Lockdown przyczynił się do niemożności świadczenia wielu dóbr i usług, ale zarazem ograniczenie kontaktów bardzo ograniczyło popyt na wiele dóbr i usług. Gospodarka to zestaw naczyń połączonych, więc zamknięcie jednej działki to zmniejszenie zapotrzebowania na inną" - podkreśliła.

Według ekonomistki, dane wskazują, że usługi zostały w całej Europie bardzo silnie dotknięte. "Gospodarki, które bazują na turystyce, będą notować ogromne spadki PKB. Na tym tle polska gospodarka jest dość zbilansowana w porównaniu do np. południa Europy" - oceniła Buchholtz.

"Spodziewalibyśmy się jednak, że wyjście z recesji w kształcie pierwiastka, zarówno w Polsce, jak i w Europie, będzie sprzyjało powstawaniu poddostawców i usługodawców" - dodała.

Jak wyjaśniła ekonomistka, pierwszy kanał oddziaływania lockdownu ma charakter uniwersalny. Konsumenci, którzy nie zarabiają, będą z większą rozwagą kupować - czegoś nie kupią, wybiorą dobro niższej jakości, zrezygnują z pewnych aktywności, które pociągają za sobą zakupy. Jeśli na dodatek dominuje przekonanie, że fala zwolnień wciąż przed nami, takie powstrzymanie od zakupów będzie silne również u osób, które teoretycznie są w relatywnie dobrej sytuacji.

"Drugi kanał - dodała - ujawnia się w odniesieniu do poszczególnych branż". "I tu wiele zależy od tego stopnia złożoności dóbr i usług - innymi słowy, jak wielu poddostawców i usługodawców potrzeba - oraz czy i w jakim stopniu są oni w stanie przekierować swoją produkcję do nowych grup odbiorców" - wskazała.

"I okazuje się, że nie wszystkie dobra i usługi da się zastąpić, albo że rynek jest zbyt płytki" - dodała.

Jak zaznaczyła, tak jest w przypadku pewnej fabryki frytek, która z powodu zamkniecie hoteli, musiała czasowo zawiesić produkcję. "Gastronomia nie jest jedynym odbiorcą frytek, ale konsumenci prywatni nie są w stanie ich skonsumować w takiej skali. Często nie doszacowujemy tego, jak złożona jest gospodarka" - podała.

"Niech będzie przykład targów" - dodała. "Organizacja wydarzenia typu targi to zaangażowanie właściciela miejsca, operatora, operatorzy mediów, IT, twórcy stanowisk, tłumacze, catering, hostessy, ochrona, oraz wszystkie wydatki wystawców" - wymieniła.

"Ile z tych prac można wykonywać, pozyskiwać poza biznesem? Relatywnie niewiele" - dodała.

A na pytanie, jak szybko one wrócą do formuły sprzed COVID-19? Ekonomistka odpowiedziała, że miną kwartały, a wiele zależy od momentu, kiedy wynaleziona zostanie szczepionka. 

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane