Analogia z lutym 2010 r. raz jeszcze

Wojciech Białek
02-08-2011, 00:00

WIG20, spadając w lipcu do 4-miesięcznego minimum, poniżej rosnącej średniej 200-sesyjnej, znalazł się w sytuacji analogicznej z tą z lutego 2010 roku. Ówczesna korekta, podobnie jak obecna, doprowadziła do przełamania 11-miesięcznej linii trendu wzrostowego i spadku indeksu o szerokość kanału tego trendu wzrostowego.

Warto również zauważyć, że w ostatnich tygodniach doszło — podobnie jak na początku 2010 roku i na początku 2009 roku — do silnego osłabienia WIG20 względem SP 500. Inwestorzy zaczęli się obawiać, że kryzys polityczny w USA doprowadzi do niezdolności tego kraju do obsługi części zadłużenia (scenariusz mało prawdopodobny). W okresie pięciu tygodni poprzedzających uformowanie się dołka z drugiej połowy lipca to WIG20 był jednak słabszy od SP 500 aż o ponad 10 proc.

Analogiczne osłabienie polskiego rynku względem amerykańskiego 17 miesięcy temu (a także w lutym 2009 roku) okazało się okazją do krótkoterminowych zakupów polskich akcji. Przez następne dwa miesiące (do kwietnia 2010 roku) WIG20 zyskał prawie 20 proc. Czy teraz będzie podobnie?

Wojciech Białek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Białek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Analogia z lutym 2010 r. raz jeszcze