Aneksy pogrążą unijne dotacje dla firm

Miłosz Marczuk
opublikowano: 14-10-2009, 00:00

Do końca roku

Zmienia się system wypłat funduszy z UE. Będą wielkie kłopoty

Do końca roku

trzeba aneksować

kilkadziesiąt tysięcy umów.

Zainteresowani nie mają

pojęcia o akcji.

Agencje regionalne pracujące dla Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, urzędy marszałkowskie i urzędy pracy mają w grudniu wzywać firmy, które biorą pieniądze z UE, do podpisania aneksów umów. Powód: od nowego roku wszystkie płatności w programach unijnych będą przechodzić przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). To rezultat wejścia w życie ustawy o finansach publicznych.

Trzeba zmienić treść. Dotyczy to przede wszystkim inwestycji już realizowanych — w tym roku podpisano ponad 20 tys. umów. Robota papierkowa czeka także tych, którzy dopiero złożyli wnioski i mają szanse podpisać umowę do końca grudnia (w kolejce czeka 88,4 tys. umów).

— Nie ukrywamy, że to wielkie wyzwanie dla instytucji zarządzających programami. Pod koniec października zaczynamy szkolenia dla ich przedstawicieli. Podpisywanie aneksów zacznie się prawdopodobnie pod koniec listopada i potrwa cały grudzień — informuje Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

Ministerstwo uspokaja, że część aneksów uda się podpisać przy okazji składania wniosków o kolejną transzę płatności. Z reguły składa się je nie rzadziej jak raz na trzy miesiące.

Zmiany w umowach nie są kosmetyczne. Wpisać trzeba nowego płatnika, czyli BGK. Dodatkowo, co jest bardziej skomplikowane, na nowo trzeba "zdefiniować" pieniądze z funduszy unijnych, bo przestają one być dotacjami, które trzeba księgować w budżetach. Taką dotacją pozostają z kolei pieniądze ze źródeł krajowych na współfinansowanie inwestycji.

— Jeśli beneficjenci podejdą do podpisywania aneksów w sposób techniczny i sprawny, nie będzie żadnych zatorów płatniczych. Gorzej, jeśli ktoś będzie hamletyzował — ocenia Jarosław Pawłowski, wiceminister rozwoju regionalnego.

Czasu jest mało — tylko 2,5 miesiąca. BGK nie chce rozmawiać o nowym systemie.

— Nie możemy w tej chwili nic powiedzieć o szczegółach technicznych, gdyż czekamy na rozporządzenia ministerstw — mówi Ewa Balicka-Sawiak, rzecznik banku.

To niepokoi PKPP Lewiatan.

— Całe przedsięwzięcie powinno już być gotowe do uruchomienia, jeśli nie w trakcie realizacji. Ani beneficjenci, ani instytucje nie zdają sobie sprawy, że takie zadanie za chwilę się pojawi. Pewnie dlatego panuje opinia, że mogą wystąpić problemy z płatnościami na początku roku — mówi Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych PKPP Lewiatan.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

I rzeczywiście, o planowanej akcji niemal nic nie wiedzą w Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (MARR).

— Powiem szczerze: wiemy tylko tyle, ile przeczytamy w gazetach. Nikt o aneksowaniu umów nie poinformował nas żadnym oficjalnym pismem, a przecież to trzeba zacząć robić już teraz — irytuje się Krzysztof Krzysztofiak, prezes MARR.

Nie zdążą do końca roku

Jerzy Kwieciński

prezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, były wiceminister rozwoju regionalnego

Obawiam się, że na parę miesięcy zapanuje chaos w instytucjach zarządzających w ramach polityki spójności funduszami europejskimi na lata 2007-13. Potrzeba sporo czasu i pracy zanim system przestawi się na nowe tory. Oby nie odbiło się to na wynikach wykorzystania funduszy unijnych.

Trzeba dokonać zmian we wszystkich dokumentach i procedurach oraz we wszystkich umowach o dofinansowanie z beneficjentami. W systemie działa około 150 instytucji i wszystkie porozumienia i procedury ich dotyczące powinny zostać zmienione do końca roku. Do tej pory nie zostały wydane rozporządzenia do ustawy, więc jest małe prawdopodobieństwo, że uda się zdążyć do końca roku.

W płatnościach dla beneficjentów będą rozdzielone dwa strumienie: pieniądze krajowe i unijne. Obecnie takiego rozróżnienia nie ma. Pieniądze unijne będą nadal preferencyjnie traktowane przez system podatkowy, ale część krajowa płatności nie będzie miała tych przywilejów. Dobrze by było, by beneficjenci otrzymywali jedną płatność, a nie rozbitą na dwa strumienie.

Ponadto kto może, powinien postarać się ściągnąć płatności do końca roku. W przypadku zaliczek (głównie projekty finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego, ale nie tylko) tylko część krajowa otrzymanych pieniędzy będzie wchodziła w tzw. system środków niewygasających. Oznacza to, że pieniądze niewykorzystane do końca roku będą musiały wrócić do budżetu państwa. Natomiast część unijna zaliczek nie będzie temu systemowi podlegała i nie będzie zwracana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Polecane