Anioły biznesu dostaną wiatr w skrzydła

  • Marta Bellon
opublikowano: 12-08-2015, 22:00

Sieci anielskie inwestujące w polskie spółki połowę inwestycji będą mogły sfinansować z unijnych pieniędzy. Od przyszłego roku

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przygotowuje nowy instrument wsparcia unijnego, który ma nakręcić spiralę inwestycji w młode spółki. Dotychczas z pomocy publicznej mogły skorzystać realizujące inwestycje wysokiego ryzyka fundusze VC. Od przyszłego roku taką możliwość będą mieli inwestorzy indywidualni zrzeszeni w sieciach aniołów biznesu. — W PARP, projektując instrumenty, koncentrujemy się na przedsiębiorstwach i funduszach inwestycyjnych. Takim instrumentem jest też BizNest, który ma przyczynić się do zwiększenia aktywności aniołów biznesu i liczby inwestycji kapitałowych w młode innowacyjne spółki — tłumaczy Michał Bańka, dyrektor Departamentu Wsparcia Instytucji Otoczenia Biznesu PARP.

BizNest to mechanizm przygotowywany przez agencję w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (PO IR) z nowej unijnej perspektywy finansowej 2014-20. Ma zachęcać do inwestycji w innowacyjne start-upy w grupowym modelu inwestowania.

Mechanizm już działa

— Anioły biznesu, już w tym momencie szukając sposobu na dywersyfikację ryzyka, tworzą grupy. Łącząc siły, odnoszą wiele korzyści — kumulują doświadczenie kapitałowe i biznesowe. To także korzyść dla spółki, w którą ta grupa zainwestuje. Taki mechanizm wspólnego inwestowania już działa, mamy przykłady wspólnych inwestycji. Dlatego wychodzimy z propozycją, która — mamy nadzieję — zachęci anioły biznesu do większej aktywności — mówi Michał Bańka. BizNest będzie miał trzech głównych aktorów — PARP, która dokona wyboru pośredników finansowych i podzieli między nich budżet programu, pośredników, którymi będą sieci aniołów biznesu — nie tylko te, które już działają, ale także te, które dopiero powstaną. Przedstawiciele PARP będą też aktywnie uczestniczyć w procesie inwestowania przez grupy aniołów w spółki na etapie oceny inwestycji — będą zasiadać w komitecie inwestycyjnym. Kluczową rolę będą odgrywać grupy lub stowarzyszenia aniołów biznesu, którzy będą bezpośrednio inwestować w polskie start-upy.

Pół na pół

Instrument zakłada, że anioły biznesu tworzące grupę lub stowarzyszenie będą mogły zgłosić się do pośredników finansowych z propozycją inwestycji w konkretną firmę. Połowę inwestycji będą mogli sfinansować dzięki dofinansowaniu z instrumentu BizNest. Został on utworzony z myślą o polskich inwestorach, ale PARP dopuszcza sytuację, w której w sieci aniołów biznesu będą inwestorzy zagraniczni. Warunkiem jest jednak, aby inwestycje, które zdecydują się dofinansować, dotyczyły polskiej spółki.

W ocenie Michała Ciemińskiego, prezesa funduszu zalążkowego Platinum Seed i członka zarządu Europejskiej Sieci Aniołów Biznesu (EBAN), BizNest jest jednym z najciekawszych projektów wdrażanych w Europie z użyciem pieniędzy publicznych i angażujących tzw. smart money (kapitał aniołów biznesu i ich wsparcie: mentoring czy coaching). Szef EBAN na Polskę uważa, że instrument z pewnością zwiększy napływ dodatkowego kapitału prywatnego do naszego kraju. — Polska jest na tyle atrakcyjnym i dojrzałym pod względem ekonomicznym rynkiem, że na pewno przyciągnie też inwestorów zagranicznych. A wiele europejskich rynków jest bardziej dojrzałych niż nasz, jeśli chodzi o inwestycje anielskie. Ten instrument w mojej ocenie jest bardzo fair wobec obu stron — z jednej strony oferuje pomoc, ale nakłada też obowiązki na osoby koinwestujące. To powoduje, że rosną szanse zwrotu rynkowego z takiej inwestycji — mówi Michał Ciemiński.

Według Arka Skuzy, szefa projektów innowacyjnych w Centrum im. Adama Smitha, taka inicjatywa PARP ma sens, jeśli polskie anioły biznesu będą tworzyły alianse z aniołami z Niemiec, Anglii czy Skandynawii. — W Polsce nie ma tradycji aniołów biznesu i co za tym idzie — zgromadzonej wiedzy. Jest ona dopiero budowana. W Niemczech i Skandynawii od 200 lat działają anioły biznesu, które budowały firmy według tego modelu. Trzeba zachęcać do transferu wiedzy, polski anioł biznesu wraz z duńskim aniołem biznesu to synergia i relacja, na której wygra Polska, ponieważ wiedza będzie płynąć do nas, a Duńczycy w zamian dostaną dostęp do polskich inwestycji. To jest układ win-win — uważa Arek Skuza.

Siedmiu decydentów

BizNest zakłada, że zarządzający sieciami (pośrednicy finansowi) będą podejmować ostateczne decyzje, do których grup inwestorów popłynie unijne wsparcie. Będą nie tylko rozpatrywali gotowe propozycje złożone przez grupy inwestorów, ale również samodzielnie wyszukiwali ciekawe inwestycje, które będą miały szansę na dofinansowanie. PARP zakłada w tym momencie, że pulę instrumentu BizNest podzieli między siedmiu takich pośredników.

Każdy z nich będzie miał do dyspozycji 30-60 mln zł na cały okres programowania (2014-20). Jeżeli jednak grupa inwestorów będzie sobie słabo radziła z rozdysponowywaniem dofinansowania, PARP będzie miała możliwość podjęcia decyzji o przesunięciu kapitału tam, gdzie będzie on lepiej wykorzystany. Konkurs na pośredników zostanie ogłoszony prawdopodobnie na początku 2016 r. Co PARP będzie brała pod uwagę? Przede wszystkim dotychczasowe inwestycje członków sieci aniołów biznesu.

— Będziemy przyglądać się, w jakie firmy inwestowali, jak radzą sobie spółki z ich portfolio, ilu inwestycji dokonali, jak wygląda ich doświadczenie międzynarodowe, kto zarządza daną siecią, z kim ona kooperuje oraz czy animuje środowisko venture capital — mówi Michał Bańka.

Minimalna kwota inwestycji w pojedynczy start-up będzie mogła wynieść 200 tys. zł, a maksymalna 4 mln zł przy założeniu, że połowa tej inwestycji będzie pochodzić od sieci aniołów, a druga połowa z funduszy unijnych. Grupa aniołów będzie mogła dokonać więcej niż jednej inwestycji.

— Patrzymy na to, w co inwestuje świat. Myślę, że królowały będą rozwiązania telekomunikacyjne, internet rzeczy i rozwiązania w medycynie — mówi Michał Bańka.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu