'Anioły biznesu' zainwestują ok. 30 mln zł w innowacyjne projekty

opublikowano: 08-03-2007, 14:20

Fundusz Business Angels Seedfund (BAS - fundusz zalążkowy aniołów biznesu) w ciągu 1,5 roku przeznaczy 15-30 mln zł na dobrze rokujące projekty z dziedziny teleinformatyki i biotechnologii - poinformowali w czwartek na konferencji prasowej założyciele funduszu.

Fundusz utworzyli m.in. Maciej Grabski, Jacek Kawalec, Jędrzej Wittchen i Maciej Duda - inwestorzy, którzy już osiągnęli spektakularne sukcesy na polskim rynku.

Fundusz BAS będzie inwestował w tzw. start-upy, czyli nowe firmy, zwłaszcza z branży teleinformatycznej i biotechnologicznej, o dużym potencjale rozwoju. Maksymalna kwota dofinansowania pojedynczego projektu to 1 mln euro. Projekt skierowany jest m.in. do innowatorów (którzy mają skonkretyzowane pomysły), naukowców z jednostek badawczo-rozwojowych, placówek Polskiej Akademii Nauk i uczelni wyższych z pomysłami i patentami.

Fundusz ma zapewnić początkującym przedsiębiorcom nie tylko kapitał, ale i kontakty doświadczonych przedsiębiorców w biznesie oraz doradztwo.

BAS będzie inwestował w projekty wraz z innymi inwestorami, zrzeszonymi w organizacji aniołów biznesu istniejącej przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan - Lewiatan Business Angels.

Jak wyjaśnił Maciej Grabski (twórca sukcesu portalu Wirtualna Polska - razem z Jackiem Kawalcem), fundusz został zarejestrowany w Polsce jako spółka akcyjno-komandytowa, a inwestorzy, którzy połączyli kapitały w jego ramach, wpłacili na konta funduszu pieniądze. "Fundusz ma menedżerów, radę nadzorczą, księgowość" - mówił Grabski.

Kwoty zadeklarowane przez wszystkich zainteresowanych "wejściem" do funduszu aniołów biznesu to 20-30 mln zł. "Dodatkowo staramy się o doinwestowanie funduszu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Wniosek na kolejne 17 mln zł, którymi PARP zasiliłaby fundusz, został już złożony do Agencji" - dodał Grabski.

Docelowo fundusz ma zainwestować w ok. 15 spółek, których okres "dojrzewania" do generowania zysków, a potem spłaty inwestorów i "odcięcia się" od pomocy funduszu, ma wynosić do 5 lat. Po "wyjściu" dokapitalizowanej spółki z funduszu, przedsiębiorca musiałby najpierw spłacić inwestorów prywatnych, potem inwestora publicznego (PARP), wreszcie podzielić się z nimi zyskami.

Założyciele funduszu podkreślają, że przykłady USA i innych państw europejskich pokazują, iż takie przedsięwzięcie może zakończyć się sukcesem i przynieść pokaźne zyski. Jako przykład podali sieć inwestorów przy uniwersytecie w Oxfordzie (Oxford Innovation - OXIN), która w ciągu ostatnich 5 lat zainwestowała w 92 przedsięwzięcia biotechnologiczne i medyczne, osiągając zyski na poziomie 30 proc. w skali roku.

Przekonują także, że jest duże zainteresowanie projektem, zarówno ze strony inwestorów, którzy chcą zarobić na innowacjach, jak i młodych przedsiębiorców, którzy potrzebują wsparcia. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / 'Anioły biznesu' zainwestują ok. 30 mln zł w innowacyjne projekty