Czytasz dzięki

Annan: Dokument końcowy szczytu pokazuje siłę i słabość ONZ

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-09-2005, 08:23

Według sekretarza Generalnego ONZ Kofiego Annana, projekt dokumentu końcowego Światowego Szczytu 2005 pokazuje siłę i słabość kierowanej przez niego organizacji, ale jest też dokumentem, który daje szanse na kontynuowanie rozmów na temat zmian w funkcjonowaniu ONZ.

Według sekretarza Generalnego ONZ Kofiego Annana, projekt dokumentu końcowego Światowego Szczytu 2005 pokazuje siłę i słabość kierowanej przez niego organizacji, ale jest też dokumentem, który daje szanse na kontynuowanie rozmów na temat zmian w funkcjonowaniu ONZ.

    "ONZ jest parlamentem narodów. Jest 191 państw z różnymi ambicjami i różnymi sposobami rozumienia problemów (...)Ten dokument pokazuje i słabość i siłę tej organizacji" - powiedział we wtorek ( w środę polskiego czasu), podczas konferencji prasowej Sekretarz Generalny ONZ.

    Kofi Annan dodał, że wolałby, aby większość tekstu deklaracji była napisana bardziej konkretnym językiem i miała mniej uogólnień. "Ale dalsza dyskusja nad problemami zawartymi w nim jest też wyzwaniem" - powiedział.

    Sygnatariusze przyjętego we wtorek,  w ostatniej chwili przed rozpoczynającym się w środę Światowym Szczytem 2005, projektu dokumentu końcowego zgadzają się co do tego, że "należy wesprzeć jak najszybszą  reformę Rady Bezpieczeństwa". Z dokumentu nie wynika jednak, na czym ta reforma miałaby polegać i kiedy miałoby do niej dojść.

    "Ten dokument daje po prostu szansę, aby kontynuować wysiłki w reformowaniu Rady Bezpieczeństwa "- mówił podczas konferencji Annan.

    Kolejnym najważniejszym uzgodnieniem jest zastąpienie Komisji Praw Człowieka, Radą Praw Człowieka. Składającej się z ponad 60 członków Komisji Praw Człowieka zarzucano często, że ze względu na to, iż jej członkami są państwa oskarżane o łamanie praw człowieka, gremium to nie może nic w kwestii ochrony tych praw zrobić.

    W projekcie deklaracji napisano też, że kraje wysoko rozwinięte do 2015 roku powinny przeznaczać na walkę z ubóstwem 0,7 proc. swojego PKB rocznie, a do 2010 co najmniej 0,5 proc.

 W kuluarach ONZ zwraca się uwagę, że w dokumencie nie zaznaczono dokładnie, o jakie kraje wysoko rozwinięte chodzi i nie wiadomo czy będzie można egzekwować tę zasadę wobec Stanów Zjednoczonych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane