Antysmogowa batalia nabiera rozpędu

Krzysztof Polak
opublikowano: 15-11-2018, 22:00

Smogu w Polsce nie da się wyeliminować jednym ruchem. Potrzebne są działania regulacyjne, ekonomiczne i edukacyjne konsekwentnie podejmowane przez co najmniej kilkanaście lat. Pierwsze już wykonano

Działania, które są podejmowane i powinny być podjęte w przyszłości przez rząd, biznes oraz organizacje dbające o ochronę środowiska i zdrowie Polaków w celu obniżenia emisji do atmosfery szkodliwych substancji, były tematem debaty zorganizowanej przez „Puls Biznesu” wspólnie z Fundacją Przedsiębiorczości Technologicznej i InnoEnergy. Głównym powodem złej jakości powietrza, zwłaszcza w dużych miastach, jest tzw. niska emisja, pochodna użytkowania starych pieców zwanych „kopciuchami” i spalania w nich niskiej jakości paliwa, a także nieocieplone domy i emisja zanieczyszczeń przez transport.

Przedstawiciele rządu, biznesu i organizacji ekologicznych,
podczas debaty zorganizowanej w redakcji „Pulsu Biznesu” wspólnie szukali
recepty na możliwie szybką i skuteczną poprawę stanu powietrza nad Polską.
Wyświetl galerię [1/9]

EKSPERCI PRZECIW SMOGOWI:

Przedstawiciele rządu, biznesu i organizacji ekologicznych, podczas debaty zorganizowanej w redakcji „Pulsu Biznesu” wspólnie szukali recepty na możliwie szybką i skuteczną poprawę stanu powietrza nad Polską. Fot. Marek Wiśniewski

— Warto pamiętać, że zgodnie z danymi WHO wśród 50 miast europejskich o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu znajduje się aż 36 miast z Polski. W kampanii samorządowej nagłośniono fakt, że w lokalach komunalnych Warszawy używa się blisko 2 tys. kopciuchów zatruwających powietrze, a tymczasem we Wrocławiu w lokalach należących do miasta zainstalowanych jest aż 23 tys. przestarzałych kotlów. Życzmy sobie, by nowo wybrani prezydenci tych miast stawili czoła temu wyzwaniu — powiedział Piotr Woźny, pełnomocnik rządu ds. programu Czyste Powietrze.

— W kampanii samorządowej nagłośniono fakt, że w lokalach komunalnych Warszawy używa się blisko 2 tys. kopciuchów zatruwających powietrze, a we Wrocławiu aż 23 tys. nieefektywnych pieców. Życzmy sobie, by nowo wybrani prezydenci tych miast stawili czoła wyzwaniu — dodał.

Potrzeba współdziałania

Rząd nie tyle zamierza walczyć ze smogiem, ale już od 18 miesięcy walczy i obecnie próbuje korygować środki zaordynowane w programie „Czyste powietrze”, by były bardziej skuteczne. Rządowy program jest unikalny, jak na polską administrację, bo składa się z 15 prostych rekomendacji zaopatrzonych w terminy ich wykonania, co ułatwia rozliczanie postępów jego realizacji przez media czy organizacje społeczne. Prostotą i przejrzystością wyróżnia się na tle strategii, planów czy innych programów tworzonych przez administrację, a składających się często z niezbyt czytelnych kilkuset stron.

— Narzędziami walki z niską emisją z domów są prawnie usankcjonowane normy jakościowe dla paliw stałych, normy emisyjne dla kotłów na paliwo stałe i środki zarezerwowane na wsparcie gospodarstw domowych w wymienianiu pieców na bardziej efektywne oraz na termomodernizację budynków — wskazał Piotr Woźny.

We wrześniu 2018 r. NFOŚ uruchomił programy wspierające walkę ze smogiem. Są w nich środki zarezerwowane dla domów mieszkalnych. Fundusze mogą pokryć do 90 proc. kosztu wymiany pieców. Wysokość dofinansowania zależy od wysokości dochodów danego gospodarstwa domowego. Ponadto parlament przyjął rządowy program eliminacji tzw. ubóstwa energetycznego, który zakłada wsparcie ubogich obywateli z miast mających najbardziej zanieczyszczone powietrze w Polsce w zmianie metod ogrzewania. Raport Banku Światowego wskazywał, że w Polsce nie ma kultury współdziałania administracji rządowej i lokalnej w walce ze smogiem. Dlatego wspomniany program przewiduje rozpoczęcie takiego współdziałania. Rządowe dofinansowanie wymiany wysokoemisyjnych kotłów ma sięgać 70 proc., a samorządowe — 30 proc. Do obowiązków gmin należy wskazywanie gospodarstw, w których należy wymienić stare piece na nowe czy przeprowadzić termomodernizację.

Pomysły alternatywne

Przedsięwzięcia rządu wymierzone w smog zasługują na pochwałę — zgadzali się uczestnicy debaty. Jednak ich realizacja, wbrew dobrym intencjom, może nie doprowadzić do pożądanych skutków.

— Kotły zalecane do instalacji tylko w wysokiej temperaturze efektywnie i ekologicznie spalają paliwo. Jednak w budynkach z systemami CO starego typu i pozbawionych magazynów ciepła, ciężko będzie spożytkować pochodzącą z nich energię. Użytkownicy będą więc świadomie zmniejszali temperaturę spalania, co sprawi, że mimo wysokoefektywnych pieców niska emisja znów stanie się plagą — przewiduje Rafał Mrówka, R&D Director w Eco Life.

Ekspert proponował, by miast wymieniać piece, podnosić efektywność spalania w już działających kotłach i zapewnia, że takie rozwiązanie będzie tańsze i skuteczniejsze. Ten punkt widzenia podzielał Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Energia Ciepła, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ) — firmy będącej największym w Polsce producentem energii elektrycznej i ciepła, wytwarzanych w procesie wysokosprawnej kogeneracji. Wskazywał on przy tym kolejną alternatywę dla rządowego programu wymiany pieców. Jest nią postawienie na rozwój ciepłownictwa systemowego i podłączanie domów do lokalnych ciepłowni.

— Nasze instalacje ciepłownicze spełniają najwyższe normy ochrony środowiska. PGE stawia sobie rozwój ciepłownictwa i kogeneracji jako cele strategiczne. W tym celu powołana została linia biznesowa Ciepłownictwo, której liderem jest PGE Energia Ciepła. W sierpniu br. przeprowadziliśmy badania wśród klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Aż 70 proc. badanych wskazało, że są gotowi ponosić większe koszty, w zamian za brak smogu i bezpieczeństwo dostaw — mówił Wojciech Dąbrowski.

Ewolucja

Uczestnicy debaty zgadzali się, że problemu smogu w Polsce nie da się rozwiązać jednym ruchem. Potrzebnych jest wiele kroków i działań podejmowanych konsekwentnie przez co najmniej kilkanaście lat — rozwój instalacji OZE, pomp ciepła, systematyczny rozwój sieci gazowej i ciepłowniczej, instalowanie niskoemisyjnych kotłów, określenie i przestrzeganie w produkcji energii normy jakości paliw itd.

— Istotną rolę mogą odegrać klastry energii, ale obowiązujące już regulacje nie w pełni dostrzegają ten potencjał. Tymczasem tam, gdzie obecnie nie ma ciepła systemowego, warto zastanowić się nad wsparciem nie tylko indywidualnych rozwiązań, ale też takich, które umożliwią społecznościom lokalnym czy grupom użytkowników bardziej efektywne, wspólne rozwiązanie problemu zaopatrzenia w ciepło — wskazał Marcin Lewenstein, Innovation Officer w Innoenergy.

— Warto byłoby też zadbać o „zazielenienie” zamówień publicznych, czyli o premiowanie w nich rozwiązań nakierowanych na poprawę stanu środowiska i jakości powietrza, co postulujemy w opublikowanym niedawno przez InnoEnergy raporcie „Clean Air Challenge” — dodał Marcin Lewenstein.

W ostatnich latach wzrosła świadomość wyzwań środowiskowych, przed jakimi stają rozwijające się polskie metropolie — wynika z raportu PwC „Walka o czyste powietrze”.

— Samorządy już starają się regularnie monitorować jakość powietrza, inwestują w wymianę kotłów i w ekologiczny transport, pomagają mieszkańcom zagrożonym ubóstwem energetycznym. Szczególnie istotna rola przypada samorządom w zakresie budowy świadomości oraz edukacji i na tym polu już teraz możemy znaleźć warte upowszechnienia przykłady, np. inicjatywa Lublina „Zielony budżet” czy aplikacja mobilna „Milion drzew" w Warszawie, z kolei Kraków jest partnerem konkursu „Smogathon”, wspierającego innowacyjne rozwiązania w walce ze smogiem — mówił Dionizy Smoleń, dyrektor PwC, specjalista ds. sektora publicznego.

Poprawa jakości powietrza będzie, zdaniem Pawła Bochniarza — prezesa Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej, wynikiem działania kilku odrębnych czynników na raz.

— Podstawowe znaczenie mają czynniki ekonomiczne. Musimy sprawić, by dbałość o czyste powietrze się opłacała, jak również sięganie po innowacje czy nowe technologie. Warto wspierać start–upy, które zamierzają wnieść nową jakość do walki o czyste powietrze. Ważny jest czynnik regulacyjny. Przepisy powinny stawiać społeczeństwu, biznesowi i administracji publicznej wymóg ciągłego poprawiania jakości powietrza. Czynnik świadomościowy jest niedowartościowany, choć już pojawił się w kampanii samorządowej, co jest dobrym symptomem — wyliczał Paweł Bochniarz.

Kraj na dorobku

Wprawdzie już w roku 2000 NIK wydał raport o niskiej jakości powietrza w Polsce i rekomendował opracowanie norm jakościowych dla paliw stałych, ale dopiero 18 lat później rząd takie standardy opracował. Natomiast w zakresie walki z emisjami z transportu trwają na razie przygotowania do jej podjęcia na szerszą, publiczną skalę. Jednym z prekursorów zmagań o czysty transport jest Volvo, które ma już wieloletnie doświadczenie w opracowywaniu i wdrażaniu strategii elektromobilności dla autobusów.

— Volvo, jako jedyny producent, już kilka lat temu zrezygnowało z produkcji autobusów miejskich o napędzie wyłącznie spalinowym. We wrocławskiej fabryce Volvo wytwarza pojazdy wykorzystujące napęd elektryczny, które cieszą się w Polsce coraz większym popytem — mówił Marek Gawroński, vice president public and governmental affairs, Volvo Group Poland.

Elektromobilność jest dla Volvo tendencją zakładającą rozwój technologiczny, innowacje, wdrożenie odpowiedniej polityki rządowej i lokalnej, powstanie nowych modeli biznesowych, wykreowanie nowych

zwyczajów wśród pasażerów i wspólne zaangażowanie różnych sektorów gospodarki do walki o lepsze powietrze. Piotr Woźny zapowiedział, że w 2019 r. rząd uruchomi fundusz niskoemisyjnego transportu. Z jednej strony nałoży w nim na samorządy wymóg dbania o niskoemisyjność transportu publicznego, a z drugiej udostępni fundusze wspierające wymianę floty. Pomoc w zmaganiach o czyste powietrze pochodzi też ze zrównoważonego budownictwa, które choć czyni zadość wyśrubowanym normom ochrony środowiska to wciąż nie jest szerzej znane.

— Budimex ma już na koncie zrównoważone, certyfikowane inwestycje, ale pochodzące stąd przychody stanowią na razie niewielki procent w całościowych przychodach spółki — przyznał Marcin Głąbek, kierownik zespołu ochrony środowiska, Budimex.

Polska jest jeszcze krajem na dorobku i uczy się od swoich zachodnich sąsiadów, czy od Skandynawów, jak rozwijać niskoemisyjny transport publiczny, budownictwo przyjazne środowisku, OZE i energetykę mającą za podstawę kogenerację przy wykorzystaniu paliw stałych i gazu, także odpadów.

— Polska przeżywa obecnie dobry czas dla ciepłownictwa, bo rząd dostrzegł rolę jaką powinno ono odgrywać w zapewnieniu krajowi bezpieczeństwa energetycznego i w walce o czyste powietrze. Branża ciepłownicza stoi przed wielkimi wyzwaniami inwestycyjnymi, a przez ostatnią dekadę jej rentowność nie przekraczała 1,5 proc. — stwierdził Wojciech Dąbrowski.

Piotr Woźny, pełnomocnik rządu ds. programu Czyste Powietrze

Paweł Bochniarz, prezes Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej

Marcin Levenstein, Innovation Officer w Innoenergy

Rafał Mrówka, R&D Director w Eco Life

Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Energia Ciepła, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych

Dionizy Smoleń, dyrektor PwC, specjalista ds. sektora publicznego

Marcin Głąbek, kierownik Zespołu Ochrony Środowiska, Budimex

Marek Gawroński, vice president public and governmental affairs, Volvo Group Poland

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Polak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Antysmogowa batalia nabiera rozpędu