Anwil startuje po Azoty

ABT
opublikowano: 03-01-2008, 00:00

Orlenowska spółka ustawia się już w kolejce po zakłady Tarnów i Kędzierzyn. Może jednak mieć rywali.

Orlenowska spółka ustawia się już w kolejce po zakłady Tarnów i Kędzierzyn. Może jednak mieć rywali.

Anwil z grupy Orlen miał trafić na GPW w IV kwartale 2007 r. Nie trafił, ale nie rezygnuje z parkietu. W I kwartale 2008 r. uaktualni plany. Spółka chce pieniądze z GPW wydać na akwizycje.

— Interesujemy się zakupem zakładów azotowych Tarnów i Kędzierzyn — mówi Krzysztof Kamiński, członek zarządu Anwilu.

Tarnów miał trafić na GPW jesienią 2007 r. Inwestora dla Kędzierzyna skarb chciał szukać w trybie zaproszenia do rokowań, ale rząd PiS wstrzymał prywatyzację firm. Opóźniła ją też zapowiedziana przez PiS likwidacja Nafty Polskiej mającej 80 proc. akcji obu spółek. Nowy rząd chce, by prywatyzowała je Nafta.

Anwil chce zostać jedynym inwestorem w Tarnowie i Kędzierzynie. Jest przekonany, że udźwignie koszty ich akwizycji i rozwoju. Jednak nie zrezygnuje z zakupu, nawet jeśli Azoty trafią na giełdę.

W wyścigu po Tarnów i Kędzierzyn może mieć jednak konkurentów, bo do akwizycji w Polsce przygotowuje się Ciech. Niewykluczone, że do walki włączą się także Puławy.

— Kilku inwestorom strategicznym, gdyby kupili akcje Tarnowa i Kędzierzyna na giełdzie, trudno będzie uzgodnić plany rozwoju. Mogłoby to okazać się niemożliwe — ostrzega Krzysztof Kamiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane