Apetyt na 25 mln zł z publicznej emisji

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 09-05-2006, 00:00

Warszawski integrator zdobywa ostatnio tyle zleceń, że zaczyna mu brakować środków obrotowych. Stąd pomysł emisji akcji.

Informatyczny Qumak-Sekom myślał o debiucie giełdowym już rok temu, ale długo pozostawało to tylko w sferze planów. Jednak ostatnie tygodnie przyniosły przyspieszenie. W końcu kwietnia walne zgromadzenie zatwierdziło emisje nowych akcji, a w czwartek prospekt trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Co się stało?

— Zdobywamy tyle kontraktów, że nie jesteśmy w stanie sfinansować ich wyłącznie za pomocą kredytów bankowych. Potrzebujemy środków obrotowych — mówi Paweł Jaguś, prezes firmy.

Ile?

— Około 25 mln zł. Ale to są wstępne szacunki, sytuacja na rynku jest dobra, więc może uda się uzyskać więcej — dodaje Aleksander Plata, wiceprezes do spraw finansowych.

Inteligentne budynki

Qumak-Sekom zajmuje się głównie bezpieczeństwem informatycznym, przygotowuje aplikacje biznesowe i wyposaża inteligentne budynki. I właśnie w tym ostatnim segmencie sypnęło ostatnio nowymi zleceniami. Kontrakt na budowę centralnego węzła komunikacyjnego dla straży granicznej o wartości 38 mln zł i wyposażenie w systemy automatyki inteligentnego budynku zakładu przetwórstwa mięsnego Tarczyński za 8 mln zł to tylko przykłady z ostatniego okresu.

— Spodziewamy się kolejnych zamówień — dodaje prezes.

Spółka już w tej chwili ma na ten rok zakontraktowane prace o wartości 110 mln zł, to niemal tyle, ile wyniosły jej przychody w całym 2005 r. Stąd pilna potrzeba zasilenia w gotówkę. Przedstawiciele zarządu planują ofertę na przełomie czerwca i lipca. Nowi akcjonariusze będą mieli około 30-procentowy udział w podwyższonym kapitale. Ale to się może zmienić, bo przy okazji oferty część akcji sprzeda pewnie NFI Magna Polonia — kontrolujący blisko 80 proc. papierów informatycznej firmy.

Skok o połowę

Wysyp kontraktów i pieniądze z emisji przełożą się na poprawę wyników finansowych Qumak-Sekom. Spółka regularnie poprawia zyski o 20-25 proc. rocznie, ale jej przychody od trzech lat oscylują niewiele powyżej 100 mln zł.

— To efekt odchodzenia od prostych usług sprzętowych ku bardziej rentownym produktom własnym — wyjaśnia Aleksander Plata.

Plany na ten rok zakładają, że sprzedaż i zysk skoczą aż o połowę — z odpowiednio 114 mln zł i 3,18 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu