Aptekarze nie wierzą prognozom

Katarzyna Kozińska
17-02-2004, 00:00

Rentowność detalicznej sprzedaży leków będzie rosnąć. Bez zaciśnięcia pasa 30 proc. aptek może jednak zbankrutować.

2003 r. był dla rynku aptek lepszy od poprzedniego: wzrosły średnie przychody miesięczne (z 124 tys. zł w 2002 r. do 145 tys.zł) i zwiększył się wskaźnik zyskowności (z 5,9 proc. do 8,6 proc.). 2004 r. rokuje wyniki jeszcze lepsze — wynika z raportu przygotowanego przez spółkę Dziesięcina, doradcy podatkowego, który przebadałponad 400 aptek.

Ostatni dzwonek

Ekonomiści ostrzegają jednak, że zachowanie dotychczasowej niefrasobliwości właścicieli grozi bankructwem ponad 30 proc. z 12 tys. aptek.

— Po trudnym początku minionego roku wielu aptekarzy zaczęło odrabiać straty. Liczba zagrożonych aptek spadła z 40 proc. do 30 proc. Co ważne, bardziej postarały się apteki w najgorszym położeniu, bo zacisnęły pasa. Wiele innych zbagatelizowało ostrzeżenia i już nie istnieją. 2004 r. będzie lepszy. Możliwość wyboru jednej stawki podatkowej oznacza, że w aptekach pozostanie więcej gotówki, dzięki czemu zyskają szansę na wyjście z długów wobec hurtowni — uważa Grzegorz Rogaczewski z Dziesięciny.

Aptekarze nie podzielają jednak optymizmu ekonomistów.

— Sprzedaż ogółem wzrosła, ale wyniki ekonomiczne poszczególnych aptek spadły, bo obniżono marżę urzędową. Aby zwiększyć konkurencyjność i obniżyć ceny, apteki obniżały też własną marżę. Na pewno nie będzie łatwiej — mówi Andrzej Radzio, szef spółki Medycyna i Farmacja, zarządzającej 10 aptekami.

Wygra najlepszy

— Sytuacja niektórych aptek może się poprawić, ale liczba bankructw będzie ogromna. Zaszkodzić może nawet niewielka obniżka marż i masowe powstawanie punktów aptecznych, które są bardziej konkurencyjne, bo tańsze w utrzymaniu — uważa Stanisław Piechula z Izby Apteka Polska.

Grzegorz Rogaczewski twierdzi, że szansą jest gruntowny remanent każdej apteki.

— Aptekarze nadal mylą dochód z przychodem, uważając za swoje to, co w kasie. Cięcia kosztów są warunkiem zysku. Liczba aptek i tak się zmniejszy. Zmiana przepisów, wejście do UE, konsolidacja hurtowni przyspieszą te przekształcenia — wyjaśnia Grzegorz Rogaczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Aptekarze nie wierzą prognozom