Aptekarze walczą o leki — wrzutkami

  • Alina Treptow
opublikowano: 06-11-2014, 00:00

NRA chce zmusić producentów, aby dostarczali farmaceutyki do każdej hurtowni. To zgoda na nielegalny eksport — oponują wytwórcy

Aptekarze po raz kolejny udowodnili, że są mistrzami tzw. prawnych wrzutek, czyli wprowadzania zmian tuż przed uchwaleniem nowego prawa. Dzięki tej skróconej drodze nowy przepis często nie podlega konsultacjom. W farmacji dwa lata temu wprowadzono w ten sposób kontrowersyjny całkowity zakaz reklamy aptek. Tym razem Naczelnej Radzie Aptekarskiej (NRA) podczas posiedzenia podkomisji ds. zdrowia udało się przekonać posłów do umieszczenia w nowelizacji prawa farmaceutycznego przepisu, który zobowiąże producentów leków do stałych dostaw do wszystkich hurtowni (zarejestrowanych jest ich ok. 700).

Odwrócony łańcuch szkodzi zyskom

Eksport leków jest nie w smak producentom, bo polskie ceny, a więc i marże, są najniższe w Europie. Leki wyjeżdżają jednak na potęgę — i legalnie, i nielegalnie. Zgodnie z prawem, mogą je sprzedawać hurtownie farmaceutyczne, ale tylko wówczas, gdy eksportują produkty kupione bezpośrednio od producentów, a nie od aptek.

W czwartek pod obrady komisji trafi kolejny przepis — o karach dla producentów, którzy nie spełnią tego wymogu, sięgających nawet 1 mln zł. Marek Jędrzejczak, wiceprezes NRA, przekonuje, że proponowane przez radę zmiany nie tylko doprowadzą do równego traktowania wszystkich hurtowni, ale także ograniczą zjawisko tzw. odwróconego łańcucha, czyli nielegalnego wywozu leków z Polski. Zdaniem aptekarzy, proponowane zmiany poprawią dostępność leków dla pacjentów. Producenci uważają, że wręcz przeciwnie. Spodziewają się też nasilenia patologii związanej z wywozem medykamentów. Propozycje NRA wywołały wśród nich burzę. Firmy liczą, że zdołają przekonać posłów do odrzucenia kontrowersyjnych przepisów.

— Producenci stracą kontrolę nad dystrybucją, jeśli będą musieli dostarczać leki do ponad 700 hurtowni i nie będą mogli odmówić sprzedaży żadnego produktu. Obawiam się, że część innowacyjnych farmaceutyków wcale nie trafi do polskich pacjentów, ale zostanie wywieziona na masową skalę za granicę, dostępność leków może więc się pogorszyć. Dystrybutorzy, którzy nielegalnie eksportują farmaceutyki, będą czuli się bezkarni — mówi Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska.

Jej zdaniem, jest ryzyko, że po pierwszych kilku miesiącach roku firmy farmaceutyczne wyprzedadzą całoroczną pulę medykamentów przeznaczonych na polski rynek.

Obecnie producenci mogą bronić się przed niechcianym eksportem, patrząc na ręce hurtownikom i aptekarzom i w razie potrzeby, reglamentując sprzedaż.

OKIEM EKSPERTA
To urąga zasadom legislacji

EWA RUTKOWSKA, adwokat kancelarii Kieszkowska Rutkowska Kolasiński

Warto zwrócić uwagę na to, jak i kiedy propozycja NRA została złożona. Przepis zaproponowano w trakcie obrad podkomisji — w szóstej godzinie intensywnych prac nad projektem. Wprowadzanie tak poważnych zmian w trybie tzw. wrzutek sejmowych — bez konsultacji społecznych i międzyresortowych — urąga zasadom prawidłowej legislacji. Zabrakło czasu na przemyślenie ich brzmienia, a przede wszystkim analizę skutków, które dla pacjentów i polskiego systemu opieki zdrowotnej mogą być fatalne. Proponowane przepisy chronią interesy hurtowni farmaceutycznych, które wywożą leki. Im więcej leków producent sprzeda w Polsce hurtownikom, tym więcej ich z Polski wyjedzie. Otwieranie dystrybutorom na oścież drzwi do zakupu leków bez kontroli wywozu nasili problem niedoborów na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu