Apteki stoją na czerwonym

  • Alina Treptow
opublikowano: 07-05-2014, 00:00

MF nie wypisze recepty na problemy aptek. Farmaceuci nadal muszą ponosić straty związane z listami refundacyjnymi.

Początek roku nie zaczął się dla hurtowni farmaceutycznych oraz aptek szczęśliwie. Tylko w związku ze styczniową listą leków refundowanych straciły na przecenach magazynów odpowiednio 10 i 40 mln zł. Wszystko dlatego, że kupiły leki w zeszłym roku, po wyższej cenie, a muszą je sprzedać w tym, po obniżce. Pracodawcy RP oraz Izba Gospodarcza Farmacja Polska zaproponowały, aby firmy mogły skorygować faktury zakupu leków lub wrzucić przeceny magazynów w koszty. Ministerstwo Finansów (MF) zablokowało jeden z tych pomysłów.

— Obniżki cen leków wynikające z nowej listy refundacyjnej nie umożliwiają automatycznie zaliczenia kosztów przecen magazynów do kosztów podatkowych — mówi Wiesława Dróżdż, rzeczniczka MF.

Paulina Kieszkowska- -Knapik, adwokat z kancelarii Kieszkowska, Rutkowska Kolasiński, ekspertka ds. prawa medycznego i farmaceutycznego,uważa, że resort nie odpowiada na najważniejsze pytanie.

— Mówią o podatkach, tymczasem nie tam jest problem, ale w ustawie refundacyjnej, która zakazuje zmiany ceny. Najważniejsze pytanie brzmi: czy np. przeceny magazynów czy korekta faktur, zdaniem regulatora, zmienia cenę czy nie — pyta Paulina Kieszkowska— Knapik. Resort zdrowia nie odniósł się do naszych pytań. Krzysztof Bąk, rzecznik tego resortu, tłumaczy, że kwestie przecen nie leżą w kompetencji ministra zdrowia. Eksperci i przedsiębiorcy przypominają, że sztywne ceny i marże miały zapewnić pacjentom takie same ceny w każdej aptece.

— Tymczasem przyniosły straty dystrybutorom. PwC policzyło, że w hurcie obrót 60 proc. leków refundowanych jest deficytowy — mówi Paulina Kieszkowska-Knapik.

Zdaniem Pawła Chrzana, prezesa Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, sytuacja na rynku detalicznym również jest bardzo trudna. Kondycja finansowa aptek pogarsza się, część z nich, szczególnie niezrzeszonych w żadnej sieci, bankrutuje.

— Rozwijają się jedynie sieci, których właścicieli stać na dokładanie do biznesu przez jakiś czas. Wydaje mi się, że są to celowe działania naszych włodarzy, którzy próbują wypromować duże sieci, kosztem małych, rodzinnych firm — uważa Paweł Chrzan. Jego zdaniem, rykoszetem po głowie dostali również pacjenci,którzy przecież mieli być beneficjentami zmian.

— Dwa tygodnie przed wejściem każdej nowej listy refundacyjnej mają problemy z zakupami leków refundowanych — chodzą od apteki do apteki. W tym czasie handel farmaceutykami zamiera, ponieważ farmaceuci ograniczają zapasy do minimum, aby przy wejściu nowej listy stracić jak najmniej. Mimo to i tak nie udaje się całkowicie uniknąć strat. Ostatnia lista — z maja, również przyniosła nam szkody — twierdzi Paweł Chrzan.

1,4 tys. Tyle aptek, zdaniem ekspertów, może zostać zlikwidowanych w ciągu roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy