Archiwizacja to oszczędność

Kamil Kosiński
20-04-2005, 00:00

Cele archiwizacji nie są tak łatwe do zdefiniowania jak backupu. Nie oznacza to jednak, że archiwizować się nie opłaca.

Backup to zabezpieczenie danych na wypadek nieprzewidzianych okoliczności związanych z jakimś wydarzeniem, kataklizmem przyrodniczym czy choćby awarią systemu IT, do jakiej może dojść przy okazji prac modernizacyjnych, np. aktualizacji oprogramowania. Na pytanie, czemu służy proces archiwizacji danych zawartych w systemach informatycznych, nie jest już tak łatwo odpowiedzieć. Bez wątpienia archiwizację wymusza prawo, które nakłada na przedsiębiorstwa obowiązek przechowywania niektórych dokumentów przez kilka lat.

— Jeśli przepisy, np. finansowe, nie określają okresu przechowywania dokumentów, to firma sama musi go określić. Nie da się przy tym jednoznacznie stwierdzić, że takie a takie akta powinny być trzymane tyle, a inne — tyle. Okres przechowywania danych archiwalnych powinien odpowiadać okresowi, w którym mogą być jeszcze do czegoś potencjalnie potrzebne. Nawet w tych przypadkach, które reguluje prawo, zdarza się, że firma życzy sobie przechowywać akta dłużej niż zobowiązują ją do tego przepisy. To wynik np. różnych postępowań sądowych. Bo łatwiej przechowywać te akta, niż później borykać się z ich brakiem — tłumaczy Adam Gawłowski, dyrektor IT w Archiwach Śląskich.

Taśma tańsza od dysku

Na pewno nie bez znaczenia są kwestie finansowe.

— Podstawowe nośniki, czyli dyski twarde i macierze dyskowe, są dość drogie. Aby obniżyć koszty, część danych przerzuca się na nośniki tańsze, np. taśmy — przypomina Janusz Iskrzyński z firmy integratorskiej Ster-Projekt.

— Nie ma sensu kupować szybkiej macierzy za 100-200 tys. zł, aby ktoś mógł zajrzeć do dokumentu raz na 5 lat — dodaje Piotr Rogulski z firmy konsultingowej Infovide.

Przyznaje on, że w małych firmach backup robi się często, a archiwizuje wszystko, bo zajmuje to niewiele czasu i nie pociąga za sobą wysokich kosztów. Sam streamer można kupić już za kilka tysięcy złotych, a i dyski w serwerze nie wypełniają się zbyt szybko. Czasami warto się jednak zastanowić nad proporcjami tych wydatków.

— Oczywiście, im mniej danych, tym koszt procesu archiwizacji czy backupu jest nominalnie tańszy. Ale z drugiej strony firma, która ma mniej danych, jest z reguły mniejsza, a co za tym idzie, ma mniej pieniędzy. A przecież dla firmy, która ma 10 mln zł obrotów, wydanie na sprzęt do archiwizacji 10 tys. zł to tyle co wydanie 100 tys. dla firmy mającej 100 mln zł obrotów — komentuje Piotr Rogulski.

Pracuje szybciej

W małym przedsiębiorstwie backup trwa kilka godzin i na jednej taśmie zmieszczą się praktycznie wszystkie dane z serwera. Poza tym nie ma żadnych sformalizowanych struktur danych. Jest serwer i tam sobie ludzie zapisują dowolne pliki. Nie wiadomo co jest czyje i do czego służy, więc na wszelki wypadek kopiuje się wszystko, aby nie stracić czegoś ważnego. Natomiast w przypadku dużych organizacji nie można w systemie trzymać wszelkich dokumentów, bo mocno to obniża wydajność.

— Wiadomo, że im baza danych jest większa, tym wyciąganie danych do analiz czy tworzenie kopii zapasowych trwa dłużej. Jak się bazę odchudzi, poprzez przerzucenie części danych do archiwum, to ten czas jest krótszy — przypomina Janusz Iskrzyński.

— W zależności od rozmiaru bazy danych, jej przeszukiwanie trwa w czasie. Samo stworzenie kopii bezpieczeństwa jest procesem czasochłonnym i może się okazać, że nie da się go zakończyć w zaplanowanym czasie, np. w trakcie nocnej przerwy w pracy — wyjaśnia Piotr Rogulski.

W większych systemach dość wyraźnie widać więc podział na dane robocze i te zarchiwizowane. A w przypadku tych drugich — na kopie zapasowe przygotowane w celu szybkiego odtworzenia po awarii i typowe archiwa informacji przechowywanych na wszelki wypadek. Pierwsze przechowywane są na charakteryzujących się szybkim czasem dostępu macie- rzach dyskowych. Drugie — w bibliotekach taśmowych, do których nośniki są powolniejsze, ale także tańsze od twardych dysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Archiwizacja to oszczędność