Armatura opisana w szczegółach

RFA
opublikowano: 18-10-2017, 22:00

E-GAZELE BIZNESU 2017: LIDER ŁÓDZKI — HANSLOREN (4. MIEJSCE W KRAJU)

Handel internetowy to żyła złota, która może się szybko wyczerpać, jeśli nie udoskonala się innych elementów sprzedaży w sieci. Przekonała się o tym łódzka e-Gazela Biznesu.

Ważne detale. W e-handlu trzeba skupić się na szczegółowym informowaniu o produktach i odpowiedniej obsłudze klienta. Kto nie dostosuje się do tego w porę, po prostu traci obroty — mówi Marcin Gosk, właściciel Hanslorena.

Marcinowi Goskowi, właścicielowi firmy Hansloren, wystarczył rok pracy w korporacjach, aby uświadomić sobie, że to jednak nie jest jego wymarzona ścieżka kariery. — Przede wszystkim przeszkadzał mi fakt, że duże firmy miały bardzo długi i skomplikowany proces decyzyjny. Przez to wiele ciekawych projektów odkładało się w czasie — wspomina właściciel Hanslorena. Postanowił więc zrezygnować z pracy w korporacji i zaoszczędzone pieniądze zainwestować we własną firmę, padło na handel kabinami prysznicowymi. Był rok 2008. Młody przedsiębiorca nie musiał długo czekać, zanim złośliwy los rzucił mu pierwsze kłody pod nogi. Zamówił kabiny w Chinach, ale ich producentowi w wyniku silnych opadów śniegu zawaliła się hala. Oznaczało to, że świeżo powstała firma nie doczeka się realizacji zamówienia przez najbliższe miesiące. — Początkowo myślałem, że po prostu mnie oszukali, ale później czytałem w mediach, że rzeczywiście Chiny nawiedziły jakieś rekordowe śnieżyce. Niemniej musiałem się czymś zająć, czekając na kabiny. Wówczas otworzyłem sklep internetowy, znalazłem kilka dodatkowych towarów. Szybko zauważyłem, że zainteresowanie handlem internetowym rośnie, a w tamtym czasie raptem 4-5 firm w Polsce zajmowało się e-handlem podobnymi produktami — opowiada Marcin Gosk. Chiński dystrybutor w pół roku odbudował fabrykę i zrealizował zamówienie. Od tego czasu Hansloren regularnie rośnie. Dzisiaj spółka zajmuje się handlem armaturą do łazienek i kuchni, a także akcesoriami i niezbędnym osprzętem do ich wyposażenia. Firma sprzedaje produkty ze średniej i wysokiej półki cenowej, a dodatkowo oferuje także towary pod marką własną Hansloren, które produkowane są w Niemczech i Włoszech. E-handel również w tej branży nie należy do najłatwiejszych. Jak mówi Marcin Gosk, dużo problemów spowodowała zmiana prawa, która zezwala na zwrot towaru po zakupie w sklepie internetowym w ciągu 14 dni. — Oczywiście zamysł był słuszny i miał chronić konsumentów w sieci, ale początkowo mieliśmy z tym spore kłopoty, ponieważ w naszej branży konsumenci nie zawsze do końca znają się na tym, co zamawiają. Kiedy towar przyjeżdża, okazuje się, że nie mogą znaleźć np. odpowiedniego przelewu do wanny. Wtedy zrozumiałem, że trzeba skupić się na szczegółowym informowaniu o produktach i odpowiedniej obsłudze klienta. Konkurencja z branży, która nie dostosowała się do tego w porę, po prostu traciła obroty — podkreśla właściciel Hanslorena. Dzisiaj firma nie tylko szczegółowo opisuje produkty, ale również proponuje akcesoria i oprzyrządowanie pasujące do danego towaru, a pracownicy spółki dzwonią nawet po realizacji zamówienia, aby sprawdzić, czy wszystko idzie zgodnie z planem klienta. Spółka skupia się na polskim rynku, bo nie chce konkurować z Niemcami czy Włochami ich własnymi produktami. W najbliższych latach Marcin Gosk będzie też stawiał m.in. na rozwój marki własnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RFA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Armatura opisana w szczegółach