Asseco idzie śladem Nokii i Intela

Kamil Kosiński
opublikowano: 28-06-2010, 00:00

Giełda Do końca roku Asseco chce zamknąć 3-4 inwestycje. Oferuje nie tylko pieniądze, ale i pomoc np. w przetargach.

Firma szuka obiecujących start-upów. Ma 30 mln zł

Giełda Do końca roku Asseco chce zamknąć 3-4 inwestycje. Oferuje nie tylko pieniądze, ale i pomoc np. w przetargach.

Po Marku Borzestowskim, założycielu Wirtualnej Polski, związanym obecnie z funduszem Giza, kolejna ikona polskiego IT lat 90. XX wieku rozpoczyna poszukiwania dobrze rokujących film technologicznych na wczesnym etapie rozwoju. Paweł Ciesielski, były szef JTT Computer, stanął na czele Asseco Corporate Venture (ACV), rodzaju funduszu venture capital stworzonego przez Asseco Poland. Do pomocy ma m.in. Jacka Ducha, odpowiadającego niegdyś za inwestycje internetowe grupy Prokom. Do wydania w Polsce i innych krajach, gdzie działa Asseco, jest 30 mln zł.

Pierwsza inwestycja już za ACV. Za 300 tys. zł spółka objęła 30 proc. udziałów w Time Solutions, firmie produkującej oprogramowanie do zarządzania czasem pracy na komputerze.

— Do końca roku chcielibyśmy zamknąć jeszcze 3-4 inwestycje. Ale w tego typu działaniach dość często nie dochodzi do transakcji, bo w ostatniej chwili okazuje się, że jedna ze stron nie godzi się na jakiś warunek — zastrzega Paweł Ciesielski.

ACV chce być inwestorem mniejszościowym, ale nie wyklucza inwestycji poważniejszych niż w przypadku Time Solutions.

— Nie definiujemy kwoty inwestycji. Jeśli będzie taka potrzeba, to nawet kilka milionów nie jest problemem — zaznacza Paweł Ciesielski.

Nie tylko gotówka

ACV interesują firmy na wczesnym etapie rozwoju, ale mające już na koncie jakąś sprzedaż oraz jasną wizję rozwoju, lecz potrzebujące partnera, który pozwoli się im szybko rozwinąć.

— Kapitału na rynku nie brakuje. My poza gotówką wnosimy kontakty i otwarte drzwi. Małe firmy mają problemy z udziałem w przetargach. Mimo świetnych produktów nie mają bowiem historii i pieniędzy na wadium. W takich przypadkach Asseco może wystąpić z taką firmą w konsorcjum i spełnić niejako za nią formalne warunki uczestnictwa w postępowaniu. Chcącym zaistnieć za granicą udostępniamy pomoc spółek Asseco z innych krajów. Zresztą sama informacja, że Asseco w jakąś firmę zainwestowało, daje jej niematerialne wartości, które może wykorzystać — tłumaczy Paweł Ciesielski.

Okres, po którym ACV będzie decydować, co dalej z inwestycją, to 2-3 lata.

— Informatyka to szybki biznes. Jeśli firma nie przebije się na rynku przez 2-3 lata, to później już nie ma po co się przebijać, bo konkurencja ją wyprzedziła. Jest takim zombie, które można co najwyżej zakopać — śmieje się Paweł Ciesielski.

Efektywniejsze badania

Po 2-3 latach ACV może podjąć decyzję o dalszym inwestowaniu w spółkę lub wyjściu z inwestycji poprzez wykup menedżerski, giełdę lub sprzedaż innemu funduszowi venture. Dalsze inwestycje grupy Asseco mogą być związane zarówno z przedłużaniem związku z ACV, jak też przejęciem większości udziałów przez inne spółki z grupy kapitałowej polskiego potentata IT.

— Typowy fundusz venture wchodzi do spółki, by po zwiększeniu jej wartości odsprzedać swoje udziały inwestorowi branżowemu. My bierzemy pod uwagę zarówno ten wariant, jak i taki, w którym jakaś spółka z grupy Asseco przejmie większość udziałów w spółce portfelowej i sama stanie się inwestorem branżowym. Wewnętrzne działy badawczo-rozwojowe są często mało efektywne i taniej jest kupić podmiot zewnętrzny, który ma produkt pasujący do naszej oferty — informuje Paweł Ciesielski.

— Fundusz venture Nokii wyrósł właśnie z działu badawczo-rozwojowego. Wiele pomysłów trafiało tam do kosza, bo nie przekładały się na bieżącą działalność. Wtedy powstał fundusz, który stał się miejscem, gdzie korporacja mogła poeksperymentować. Dobrze, że Asseco myśli w tych kategoriach, szczególnie że stara się być firmą ogólnoeuropejską. Potrzebuje więc innowacyjnych pomysłów wyróżniających ją na rynku. Należy jednak pamiętać, że wchłanianie małej, niezależnej firmy w struktury korporacji wiąże się z ogromnym ryzykiem związanym z kulturą pracy. Asseco zbudowało jednak swoją pozycję poprzez akwizycje. Proces inkorporacji innych podmiotów ma więc chyba opanowany — komentuje były pracownik funduszu venture Nokii.

Giganci IT w polskich firmach

Wielkie firmy technologiczne często inwestują w mniejsze podmioty ze swoich branż. W Polsce najbardziej znana jest z tej działalności Intel. Koncern był lub jest udziałowcem Wirtualnej Polski, eTela, Wind Telecom i Grono.net. Fundusz venture Intela nie szuka jednak pomysłów, które mogłyby być wykorzystane przez samego Intela, lecz działa z myślą o zwiększaniu zapotrzebowania na moc obliczeniową, co w konsekwencji powoduje popyt na procesory Intela.

Podobny pomysł miała korporacja Oracle, która we współpracy z Internetowym Domem Maklerskim (IDM) próbowała uruchomić w Polsce inkubator dla raczkujących firm wykorzystujących technologię Oracle. IDM miał go wesprzeć 3 mln USD. Z 70 zgłoszonych pomysłów postać biznesplanu przybrało dziewięć, z których do ostatniego etapu selekcji dopuszczono trzy. Jednak 23 czerwca 2010 r. zapadła decyzja, że żadna z polskich inicjatyw nie otrzyma wsparcia, gdyż nie daje szansy na biznesowe powodzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu