Asseco przebije prognozy

MZL
18-11-2008, 00:00

Największa spółka informatyczna kryzysu nie odczuwa i podlicza już zamówienia na 2009 r.

Największa spółka informatyczna kryzysu nie odczuwa i podlicza już zamówienia na 2009 r.

Kryzys? A co to? — pytał wczoraj Adam Góral, prezes Asseco Poland, spółki IT, która chce stworzyć światową korporację z polskimi korzeniami i co kwartał zaskakuje analityków wynikami. Po 9 miesiącach 2008 r. spółka ma już 1,9 mld zł przychodów oraz 227 mln zł zysku netto. W III kw. zanotowała 77 mln zł zysku netto przy 751 mln zł przychodów.

Wczoraj prezes zapowiedział kolejne dobre wieści — jego zdaniem perspektywy na 2009 r. rysują się znakomicie, spółka nadal będzie inwestować i zarabiać.

— Jesteśmy przekonani, że 2009 r. także będzie bardzo dobry. W 2008 r. zamierzamy natomiast znacząco przekroczyć średnią przewidywań analityków co do zysku netto — mówi Adam Góral.

Analitycy przewidują, że Asseco osiągnie około 3 mld zł przychodów i 314 mln zł zysku netto. Prezes zapowiedział, że spółka wypłaci za 2008 r. dywidendę 20-40 proc. zysku. Zdaniem zarządu, na koniec roku zmniejszy się też zadłużenie: z 190 mln zł do 56 mln zł.

Asseco coraz więcej zarabia na oprogramowaniu własnym, a portfel zamówień wynosi 890 mln zł na 2008 r. oraz 534 mln zł na 2009 r.

Zapowiada też, że — mimo ciężkiej sytuacji na rynku — nie zmieni planów co do wprowadzenia na GPW Asseco South Eastern Europe. Będzie też prowadzić akwizycje zagraniczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Asseco przebije prognozy