Asseco Slovakia zaczyna korzystać z oferty

Marcin Dybek
opublikowano: 21-03-2007, 00:00

Słowacki integrator systemów IT dał zarobić akcjonariuszom. Inwestorzy, którzy kupili akcje Asseco Slovakia w publicznej ofercie po 250 zł, zyskali już ponad 75 proc. W dodatku, spółka planuje w maju wypłatę dywidendy w wysokości 98,60 słowackich koron, czyli około 11 zł na akcję. Stopa dywidendy na poziomie 2,5 proc., przy średniej 0,58 proc. dla spółek dzielących się zyskiem na GPW, do najniższych nie należy.

Po zamianie w rachunku wyników koron na złote widać, że przychody Asseco Slovakia ze sprzedaży rosną średnio w tempie 47 proc. rocznie. To znacznie więcej niż średnia w sektorze informatyki obejmująca firmy notowane na GPW. W tej sytuacji nie dziwi wyższy wskaźnik cena/zysk, z jakim notowana jest słowacka spółka. Obecnie w Asseco Slovakia wynosi on 35,6 wobec średniej z sektora informatyki równej 28,6. To normalne w spółkach rosnących dynamiczniej niż rynek. Inwestorzy kupują akcje pod przyszłe, a nie przeszłe zyski. W firmach, których przychody wykazują tendencję silnie rosnącą, można się spodziewać, że tą samą drogą podążą także zyski. W takiej sytuacji, inwestorzy godzą się płacić za akcje więcej, niż wynikałoby to z oceny spółki na podstawie wskaźników rynkowych. Dla spółek wzrostowych wysoki wskaźnik cena/zysk niekoniecznie musi więc oznaczać przewartościowanie akcji.

Choć Asseco Slovakia osiąga obecnie wysokie marże zysku, to rentowność kapitału własnego nie odbiega od średniej dla innych spó-łek informatycznych. Dzieje się tak za sprawą niskiego stanu zobowiązań, które w ostatnich kilku latach spadły do obecnego poziomu 30 proc. wartości aktywów. To poziom bardzo bezpieczny, a nawet zachowawczy. Dzięki wzrostowi zobowiązań spółka potrafi przynosić dodatkowy dochód. O ile przekracza on koszty zwiększenia zadłużenia, operacja jest opłacalna. Oczywiście, wiąże się z nią wzięcie na siebie dodatkowego ryzyka. Asseco Slovakia zdaje się ostatnio nie korzystać z tej możliwości. W dużej mierze to zasługa przeprowadzo- nej niedawno oferty publicznej, która obecnie w pełni zaspokaja potrzeby kapitałowe spółki. Zebrane z rynku 90 mln zł podniosło kapitał własny o ponad 400 proc.

Asseco Slovakia zamierza przeznaczyć uzyskane pieniądze na akwizycje kilku firm informatycznych. Jeszcze w końcu 2006 r. pieniądze czekały na wykorzystanie. Nie zasiliły kapitału pracującego, w formie zwiększenia zapasów czy zmniejszenia zobowiązań handlowych, choć takie rozwiązanie — jako awaryjne — zadeklarowano w prospekcie emisyjnym. Niedawno udało się przejęcie Datalock, słowackiej firmy dostarczającej oprogramowanie typu ERP. Koszt przejęcia wynosi około 16 mln zł. Kolejnym celem jest czeski PVT. Podobnie jak Datalock, firma należy do czołówki w swojej branży w kraju, w którym działa. Wszystko wskazuje na to, że Asseco Slovakia realizuje program międzynarodowej ekspansji, co inwestorzy potrafili dostrzec i docenić.

Marcin Dybek

analityk www.rsg.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dybek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu