ASTER CITY TRACI SZEFA I KLIENTÓW

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 28-03-2000, 00:00

ASTER CITY TRACI SZEFA I KLIENTÓW

Warszawskiej sieci kablowej ubyło w ubiegłym roku 40 tysięcy klientów

CZAS DZIAŁAĆ: Barbara Lundberg, kierująca Elektrimem, nie miała wątpliwości, że zakup Aster City szybko przyniesie jej spółce wiele korzyści, a przede wszystkim spore oszczędności związane z uruchomieniem w Warszawie telefonii stacjonarnej oraz usług internetowych. Najwyższy czas, aby zrealizować te zapowiedzi. fot. Grzegorz Kawecki

Jerzy Fulara, prezes warszawskiej sieci kablowej Aster City, złożył rezygnację. Oficjalnym powodem jest zmiana miejsca pracy. Jednak dobrze poinformowane osoby twierdzą, że przyczyną odejścia są fatalne wyniki uzyskane przez spółkę w 1999 r.

W ubiegłym roku warszawska sieć kablowa Aster City straciła około 40 tys. klientów. Jednocześnie przychody spółki wzrosły zaledwie o 10 proc. Zaledwie, bo zakładano, że będą wyższe o 40 proc. Jerzy Fulara, który od marca 1999 r. był prezesem Aster City, kilka dni temu zrezygnował ze stanowiska. Pracowników sieci poinformowano jedynie o jego odejściu. O szczegółach niewiele jednak wiadomo, poza tym, że 24 marca rozmawiał w tej sprawie z Piotrem Mroczkowskim, wiceprezesem Elektrimu.

— Przekazano nam jedynie, że prezes Fulara zmienia pracę. Żadnych powodów nie podał — mówi jeden z pracowników Aster City.

Nie brak jednak spekulacji na temat przyczyn takiej decyzji. Najczęściej wymienianym powodem są kiepskie wyniki spółki w 1999 r.

Im dalej, tym gorzej

Coraz więcej faktów przemawia za tym, że transakcja zakupu Aster City przez Elektrim nie była zbyt udanym przedsięwzięciem. W połowie 1999 r. warszawski holding zdecydowanie przebił wszystkie konkurencyjne oferty i za całość polskich interesów Bresnana (Aster City, Telefonia Polska Zachód i dwie małe kablówki) zapłacił blisko 310 mln USD (1,2 mld zł). Co do takiej wartości transakcji wątpliwości mieli nawet akcjonariusze warszawskiej spółki giełdowej.

Kiepskie wyniki

Analitycy banku ABN Amro przypuszczali, że wartość Aster City jest znacznie niższa od kwoty zapłaconej przez Elektrim. Sam Merrill Lynch, który od wielu lat współpracuje z Elektrimem, wycenił spółki Bresnana „tylko” na 232 mln USD, czyli o jedną czwartą taniej.

Atrakcyjność oferty cenowej Elektrimu podważają jeszcze bardziej wyniki uzyskane przez Aster City w 1999 roku. Przychody warszawskiego operatora telewizji kablowej wyniosły w tym czasie — według nieoficjalnych danych — około 85 mln zł. Oznacza to 10-proc. wzrost w porównaniu z 1998 r. (rok wcześniej sprzedaż wzrosła o ponad 60 proc.). O tyle mniej więcej wzrosła inflacja w Polsce.

Biorąc pod uwagę to, że ten niewielki wzrost spółka zawdzięcza tylko i wyłącznie podwyżkom abonamentu, które średnio można oszacować na 15 proc., wyraźnie widać, że firma znalazła się w fazie regresu, a wzrost sprzedaży jest procentowo niższy od wartości wprowadzonych podwyżek. O najnowszej podwyżce abonamentu — do 36 zł — klienci zostaną poinformowani 1 kwietnia.

130 mln zł w plecy

Elektrim zapłacił około 200 mln USD za 250 tys. abonentów Aster City, czyli po 800 USD za jednego klienta. Zdaniem „Rzeczpospolitej”, cena jednego gniazdka była nawet wyższa i wynosiła 847 USD.

Według naszych informacji, pod koniec 1999 r. spółka miała już tylko 210 tys. klientów. Straciła zatem około 20 proc. bazy abonenckiej. Te dane potwierdzają płatni nadawcy współpracujący z Aster City. Dla Elektrimu oznacza to natomiast stratę wynoszącą 32 mln USD (blisko 130 mln zł).

Bardziej zastanawiające jest jeszcze to, że giełdowy holding dotychczasowe inwestycje w Aster City ograniczył głównie do przesunięć kadrowych. Tymczasem kupując tę spółkę zapowiadał, że wykorzysta jej sieć do realizacji projektów telekomunikacyjnych i internetowych. Być może przygotowywana obecnie przez Elektrim strategia rozwoju w branży internetowej weźmie pod uwagę możliwości sieci warszawskiego operatora telewizji kablowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ASTER CITY TRACI SZEFA I KLIENTÓW