Ataki USA na Bliskim Wschodzie – co znaczą dla rynku ropy naftowej?

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 03-01-2020, 10:40

Piątkowy poranek przynosi znaczący wzrost notowań ropy naftowej. Cena ropy WTI dotarła dzisiaj nawet do poziomu 63,80 USD za baryłkę, podczas gdy notowania ropy Brent chwilowo przekraczały 69 USD za baryłkę.

Ostatnie godziny przynoszą stabilizację i delikatną zniżkę notowań po wcześniejszym dynamicznym ruchu w górę, ale i tak ceny ropy poruszają się na najwyższych poziomach od połowy września, czyli od czasów ataków na saudyjskie instalacje naftowe.

Obserwowana dzisiaj zwyżka również jest powiązana ze wzrostem napięć na Bliskim Wschodzie. Media doniosły bowiem o amerykańskich atakach lotniczych na lotnisko w Bagdadzie, w których zginęli m.in. irański generał Qassem Suleimani, dowódca elitarnej jednostki Al-Quds, a także dowódca irackiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis. Zarówno USA, jak i Iran oraz Irak, potwierdziły śmierć tych wpływowych na Bliskim Wschodzie osób.

Tym samym, USA wykonały kolejny krok w kierunku przejścia uśpionego konfliktu dyplomatycznego na linii USA-Iran w otwartą wojnę. Wcześniej przez wiele miesięcy Stany Zjednoczone wywierały nacisk na Iran poprzez dotkliwe sankcje. Po wrześniowych atakach na saudyjskie instalacje naftowe, o które USA i Arabia Saudyjska oskarżyły właśnie Iran, pojawiły się spekulacje na temat możliwego otwartego konfliktu zbrojnego.

W ostatnim czasie faktycznie ataki przybrały na sile: USA zbombardowało cele w Syrii i Iraku, powiązane z proirańską organizacją Kataib Hezbollah, z kolei w Bagdadzie doszło do ataku proirańskiej milicji na ambasadę USA.

Wiele wskazuje na to, że dzisiejszy atak Amerykanów nie pozostanie bez odpowiedzi. Iran już zapowiedział „miażdżący odwet”, co oznacza prawdopodobną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Na globalnych rynkach finansowych wywołało to nastawienie risk-off, zaś ceny ropy naftowej wzbiły się wyraźnie w górę.

Irak to drugi największy producent ropy naftowej w OPEC, eksportujący około 3,4 mln baryłek tego surowca dziennie, głównie z portu w Basrze. Z kolei wydobycie i eksport ropy naftowej w Iranie – niegdyś produkującym więcej ropy niż Irak – zostały istotnie stłumione przez zachodnie sankcje, z czym Irańczycy nigdy się nie pogodzili. Oba kraje są więc na rynku ropy naftowej istotnymi graczami, zaś zaognienie bliskowschodniego konfliktu może nadal wspierać stronę popytową na rynku ropy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane