Atlas inwestuje w tynki gipsowe

Anna Bytniewska
opublikowano: 08-10-2009, 00:00

Atlas chce wejść do czołówki producentów na tym rynku. Teraz ma nowe możliwości.

Atlas chce wejść do czołówki producentów na tym rynku. Teraz ma nowe możliwości.

Atlas, jeden z czołowych producentów materiałów budowlanych w Polsce, przygotowuje się do walki o drugą pozycję na rynku tynków gipsowych. Łatwo nie będzie, bo działają na nim światowi potentaci: Knauf, Baumit, Rigips. Nieoficjalnie wiemy, że o wejściu w ten segment myśli także Lafarge Gips, który ma wytwórnię mieszanek gipsowych w Koninie.

— Przed nami konsolidacja branży. Idą lata trudne, które umożliwiają jednak sukces firmom ekspansywnym i doinwestowanym — twierdzi Henryk Siodmok, prezes Grupy Atlas.

W Zakładzie Przerobu Gipsu w Koninie — należącym do Doliny Nidy, jednej ze spó-łek Atlasu — ruszyła już produkcja tynków gipsowych nowej generacji. Inwestycja jest usytuowana na terenie Elektrowni Pątnów-Adamów- -Konin.

Budowa wytwórni kosztowała 70 mln zł. Atlas produkuje tam gips budowlany oraz tynki gipsowe. Sprzedaż tynków gipsowych pod marką Dolina Nidy ma sięgnąć 150 tys. ton rocznie, czyli jedną czwartą krajowego popytu.

— Szacujemy, że inwestycja powinna przynieść około 100 mln zł przychodów rocznie. Popyt na produkty gipsowe jest coraz większy, a sprzedaż produktów pod marką Dolina Nidy wzrosła o 60 proc. — mówi Jacek Koźlecki, prezes Doliny Nidy.

Do produkcji tynków budowlanych w Koninie Atlas wykorzystuje gips syntetyczny, który powstaje w elektrowni w procesie odsiarczania spalin.

— Dzięki inwestycji w Koninie Grupa Atlas jest samowystarczalna surowcowo. Na wiele lat mamy zapewniony dostęp do gipsu syntetycznego wysokiej jakości. Rynek gipsu jest bardziej dynamiczny niż rynek mieszanek cementowych. Możemy tu jeszcze wiele zdziałać — twierdzi Jacek Koźlecki.

Zdaniem przedstawicieli firmy Baumit, rynek tynków gipsowych będzie się rozwijał, więc jest miejsce na nowe moce produkcyjne. W Polsce jest wręcz ich deficyt w przeliczeniu na głowę mieszkańca w porównaniu np. z Niemcami. Eksperci dodają jednak, że w przyszłym roku branża może odczuć skutki spowolnienia w budownictwie mieszkaniowym. Segment materiałów wykończeniowych zawsze odczuwa je z opóźnieniem.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane