Atlas kontra kopalnie tomaszowskie

Joanna Barańska
10-08-2006, 00:00

Krajowy gigant wygrał sprawę w sądzie, ale jest to zwycięstwo tylko moralne. Przynajmniej na razie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) uchylił decyzje ministra środowiska, odmawiające wygaszenia bądź cofnięcia koncesji na eksploatację złoża piasku Biała Góra pod Tomaszowem Mazowieckim. Formalnie więc Atlas, który toczy spór o owo złoże, jest na razie górą. Krajowy gigant z branży chemii budowlanej będzie jednak musiał udowodnić, że jest właścicielem spornych gruntów, a dotychczasowy przebieg sprawy nie wskazuje, by było to oczywiste.

Koncesję na wydobycie piasków formierskich i szklarskich ze złoża uzyskały dziewięć lat temu Tomaszowskie Kopalnie Surowców Mineralnych Biała Góra (TKSM). Trzy lata później Atlas zażądał od ministra środowiska unieważnienia, wygaszenia albo cofnięcia tej koncesji w odniesieniu do części złoża zwanej Unewel Wschód i Unewel Zachód. Atlas twierdzi, że TKSM nie wykonują koncesji, bo nie rozpoczęły wydobycia w Unewelu. Poza tym nie mają praw do gruntu, pod którymi występują kopalne piaski. Prawa te, czy to własności czy dzierżawy, mają natomiast wspólnicy spółki Atlas.

Minister odmówił. Uznał, że koncesja dla TKSM nie narusza interesu społecznego, bo nie zabrania Atlasowi prowadzić wydobycia w sąsiedztwie. Nie ma też dowodów, by TKSM nie rozpoczęły działalności na złożu. Przyznał natomiast, że Atlas jako właściciel gruntu ma tzw. interes prawny w kwestionowaniu koncesji dla TKSM. Ale to właśnie kwestia praw do gruntu wzbudziła wczoraj wątpliwości WSA.

— Minister wypowiedział się na ten temat jednym lakonicznym zdaniem. Tymczasem w aktach nie ma dokumentu potwierdzającego własność, bo nie jest nim wyciąg z rejestru gruntów. Nawet jeśli właścicielami gruntu są wspólnicy Atlasu, to nie wiadomo, czy przenieśli oni prawo własności na spółkę. Minister ma to dokładnie zbadać — mówiła sędzia Ewa Marcinkowska.

Na razie więc TKSM nadal są właścicielami koncesji, a minister środowiska będzie musiał jeszcze raz sprawdzić, czy można ją cofnąć albo unieważnić. Atlas zaś powinien udowodnić, że teren, pod którym leży największe w Europie złoże piasków kwarcowych, faktycznie należy do niego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Atlas kontra kopalnie tomaszowskie