Atlas świętuje 20-lecie bez dwóch udziałowców

Anna Bytniewska
opublikowano: 27-02-2011, 08:22

Był kwartet, będzie duet: Grzegorz Grzelak i Andrzej Walczak (u góry) oraz Roman Rojek i Mariusz Jurkowski przez wiele lat budowali pozycję Atlasa. Teraz ich drogi się rozeszły.

8 lat temu "PB" był w Atlasie>>

 W tym roku Grupa Atlas obchodzi 20-lecie powstania. Potentat ma 16 fabryk, pięć kopalni, ponad 2 tys. zatrudnionych osób oraz plany ekspansji zagranicznej. Lada dzień producent klejów i zapraw budowlanych, wyceniany na około 3 mld zł, będzie fetował rocznicę, ale w zmodyfikowanym (czytaj: odchudzonym) układzie właścicielskim.

Wielkie rozstania

Dotarliśmy do wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, z którego wynika, że z grona udziałowców firmy odeszli wieloletni, acz mniejszościowi, udziałowcy: Roman Rojek i Mariusz Jurkowski. Zostali ci, którzy z racji układu właścicielskiego i tak sami mogli rozdawać karty: Grzegorz Grzelak oraz Andrzej Walczak. Strukturę udziałowców uzupełniają dziś jeszcze trzy osoby fizyczne z mniejszościowymi pakietami. Nie udało nam się ustalić, w jaki sposób doszło do zmian: wiadomo, że część papierów przejęli główni udziałowcy, w grę wchodziło także anonsowane przez spółkę w ubiegłym roku umorzenie walorów.

Afryka i rodzina

Jaki był powód odejścia z Atlasa wieloletnich wspólników? W spółce zapewniają, że do zmian doszło w spokojnej atmosferze. Nieoficjalnie mówi się jednak, że wizje współwłaścicieli dotyczące przyszłości Atlasa nie do końca się pokrywały. Firma zapewnia, że obaj menedżerowie mają inne życiowe priorytety.

— Roman Rojek i Mariusz Jurkowski doszli do przekonania, że przyszedł czas na zmiany. Roman Rojek został konsulem honorowym Etiopii i coraz więcej czasu spędza w Afryce, czego nie dawało się pogodzić z aktywnością w Atlasie. Mariusz Jurkowski postanowił wreszcie — po 20 latach — cały czas poświęcić rodzinie — mówi Aleksandra Paprocka z działu public relations Atlasa.

Status quo

Co się zmieni w spółce po odejściu Rojka i Jurkowskiego? Już w 2007 r. właściciele Atlasa przekazali zarządzanie grupą menedżerom. Sami zasiedli w radzie nadzorczej.

— Nic mi też nie wiadomo, aby miały nastąpić dalsze zmiany własnościowe. Nic też nie zmieniło się w planach grupy. Z dużą przewagą nad konkurencją budujemy pozycję silnego gracza na rynku środkowej i wschodniej Europy, czemu służą ostatnie przejęcia na Białorusi i w Rumunii. I nie jest to nasze ostatnie zdanie — mówi Henryk Siodmok, prezes Grupy Atlas.

Spółka przejęła m.in. większościowy pakiet udziałów w białoruskim Tajfunie oraz rumuńskim Romcolorze.

— Pracujemy nad dużym tematem zagranicznym — mówił w lutym na Forum Nowego Przemysłu Konrad Marchlewski, wiceprezes Atlasa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Atlas świętuje 20-lecie bez dwóch udziałowców